Jak uniknąć ryzyka, a zarobić więcej niż na lokacieFundusze z ochroną kapitału to wciąż nowość dla inwestorów, jednak aktywne i zarazem bezpieczne oszczędzanie zyskuje zwolenników.
Lokując
pieniądze w fundusze inwestycyjne można się sparzyć, natomiast zanosząc
je do banku, prawie nic nie zyskamy. Dlatego alternatywą są fundusze
"dwa w jednym". Z jednej strony to fundusze inwestycyjne, czerpiące
zyski z instrumentów udziałowych lub pochodnych, z drugiej zapewniają
komfort klasycznej lokaty bankowej gwarantując zwrot zainwestowanej sumy w z
góry ustalonym terminie.
Nie
wiadomo, ile ostatecznie zarobimy na takim funduszu, ale wiemy, ile możemy
stracić. Jeśli TFI gwarantuje nam zachowanie 100 proc. kapitału, o stracie
nie może być mowy, w najgorszym wypadku wychodzimy na zero. To nieporównywalnie
bezpieczniejsza forma inwestowania, niż na przykład w fundusz akcji, na którym
możemy zarobić krocie, ale straty także mogą być niemałe.
Pojawienie
się funduszy inwestycyjnych z ochroną kapitału to efekt zmian zachodzących
na polskim rynku kapitałowym - inwestorzy coraz częściej poszukują
instrumentów pozwalających im pomnożyć oszczędności, a jednocześnie
ograniczyć do minimum ewentualne straty wynikające ze zmiany koniunktury giełdowej.
Boisz
się bessy, chroń kapitał
W
momencie, kiedy czas trwania giełdowej hossy stoi pod znakiem zapytania,
fundusze inwestujące w akcje i jednocześnie dążące do zachowania wartości
zainwestowanego kapitału wydają się być optymalnym rozwiązaniem.
Fundusze
z ochroną kapitału utrzymując odpowiednią proporcję pomiędzy bezpieczną
i ryzykowną częścią podejmowanych przez nie inwestycji uzyskują w ten
sposób odpowiednią ochronę wartości portfela swoich klientów.
W
praktyce wygląda to tak, że w większości przypadków za część aktywów
fundusze kupują obligacje o terminie wykupu zbliżonym do długości
ustalonego okresu ochronnego. Pozostałe środki lokują natomiast w
instrumenty takie jak akcje, opcje czy kontrakty.
Na
wielkość zaangażowania w tę ostatnią grupę instrumentów wpływa
odchylenie od wartości chronionej oraz poziom rentowności dostępnych na
rynku papierów dłużnych. Im rentowność ta jest wyższa, tym mniejsza część
środków wydawana jest na zapewnienie ochrony całego portfela (czyli zakup
obligacji), a więcej aktywów może być ulokowane w instrumenty o większej
dochodowości, a więc głównie akcje.
Większość
funduszy z ochroną kapitału (podobnie, jak w przypadku funduszy rynku
nieruchomości) ma charakter zamknięty.
Oznacza
to, że możemy inwestować w nie jedynie podczas subskrypcji certyfikatów
lub na rynku wtórnym - za pośrednictwem GPW. Jeżeli więc dany fundusz już
działa, to nie uda nam się zapisać na jego certyfikaty, gdyż taka możliwość
już nie istnieje. Wtedy możemy czekać jedynie na pojawienie się na rynku
nowej oferty danego TFI, a o to ostatnio coraz łatwiej - na bieżąco
pojawiają się bowiem kolejne edycje funduszy z ochroną kapitału.
Jeżeli
zdecydujemy się na zakup certyfikatów funduszu z ochroną kapitału na rynku
wtórnym, to musimy liczyć się z tym, że opcja taka nie obejmuje ochrony
kapitału, niesie więc ze sobą ryzyko poniesienia straty na całej
inwestycji.
I
jeszcze jeden ważny aspekt - wspominana wyżej ochrona kapitału może być różna
w przypadku różnych TFI, a nawet w ramach jednego TFI - w przypadku różnych
produktów. Ochrona kapitału nie oznacza więc automatycznie, że chronione
jest 100 proc. środków zainwestowanych przez nas w zakup certyfikatów
funduszu.
Warto
więc przed zakupem - tak jak przy każdej inwestycji - dokładnie zapoznać
się z warunkami umowy (trzeba zapytać o podawane przez fundusze, określane
procentowo tzw. ryzyko straty).
Ochrona
ochronie nierówna
Niektóre
fundusze (np. KB Klik Europa, KBC Złoty Dolar, KBC Index Nieruchomości, KBC
Byki i Niedźwiedzie, KBC Klik Plus) gwarantują całkowitą, 100 proc. ochronę
kapitału i zapewniają tym samym 0 proc. utraty zainwestowanych środków.
Na przykład KB Kapitał Plus, który chroni kapitał na poziomie wyższym niż 100 proc. zainwestowanych środków, a ryzyko straty określa jako minus 2,5 proc. (czyli jest to gwarancja zysku co najmniej na poziomie 2,5 proc) oraz KB Klik Ameryka, dla którego ryzyko straty to minus 3 proc. czy KB Kapitał Plus II z ryzykiem straty minus 0,9 proc.
Ryzyko
straty wynosi wówczas od około procenta (np. 0,9 proc. dla KB Kapitał Plus
III, 1,5 proc. dla UniStopProcent Plus, 1,6 proc. dla Pioneer Ochrony Kapitału)
do kilku lub nawet kilkudziesięciu procent (np. 6 proc. dla BPH Bezpieczna
Inwestycja III, 10 proc. dla Skarbiec Profit Plus, 10,6 proc. dla Pioneer
Dynamicznej Ochrony, 18 proc. dla BPH Bezpieczna Inwestycja II, 25 proc. dla
BPH Bezpieczna Inwestycja I, 32,5 proc. dla Arka Global Index 2007).
Z
czego wybrać?
Jeżeli
zdecydujemy się na zakup certyfikatów funduszu inwestycyjnego z ochroną
kapitału, wybrać musimy taki fundusz, który odpowiada nam najbardziej.
Na
rynku tego typu produkty ma sześć TFI:
·
KBC TFI
·
Arka BZ WBK AIB TFI
·
Skarbiec TFI
·
BPH TFI
·
TFI Pioneer Pekao SA
·
Union Investment TFI
Certyfikaty
kupuje się w terminach subskrypcji w punktach obsługi klienta wskazanego
przez TFI oddziału banku lub domu maklerskiego.
Za nabycie certyfikatów przeważnie pobierana jest opłata manipulacyjna wysokości około 1 proc. wartości certyfikatów (w zależności od towarzystwa), natomiast za wykupienie certyfikatów przed dniem zapadalności towarzystwa pobierają prowizję w wysokości około 1,5 proc. wartości umarzanych środków.
Małgorzata Szafarz
(źródło: Expander.pl, 04.08.2006)





OFERTA



