Sejm rozpoczął w środę pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o tanich kredytach mieszkaniowych
- Program dopłat do oprocentowania kredytów mieszkaniowych będzie kosztować budżet państwa ok. 7,5 mld zł do 2019 r. - poinformował w środę w Sejmie wiceminister transportu i budownictwa Piotr Styczeń, przedstawiając projektu ustawy o finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania.
- Nakłady budżetowe netto w wysokości 3,2 mld zł pozwolą na wybudowanie w perspektywie 6 najbliższych lat 315 tys. własnościowych mieszkań dla rodzin o średnich i niskich dochodach" - powiedział Styczeń.
Zgodnie z projektem państwo ma dopłacać dużą część oprocentowania do kredytu mieszkaniowego zaciągniętego w złotówkach w normalnym komercyjnym banku. W dużym skrócie - jeśli pożyczka oprocentowana jest np. na 5 proc. (sami wybieramy najtańszy bank), rodzina płaciłaby tylko 1,9 proc. odsetek.
Dla przeciętnego Kowalskiego oznacza to duże oszczędności. Miesięczna rata w przypadku mieszkania o powierzchni 50 m kw. wyniosłaby 500 zł zamiast 660 (kredyt w wysokości 100 tys. zł na 20 lat spłacany w ratach równych).
Z preferencyjnych kredytów będą mogły skorzystać tylko rodziny (także niepełne, np. matka wychowująca dziecko). Warunek? Nie mogą mieć żadnego mieszkania.
Według Stycznia, rząd przedstawi niedługo inne ustawy, mające poprawić sytuację w budownictwie mieszkaniowym. Chodzi m.in. o ułatwienia dla inwestorów w zakresie budownictwa mieszkaniowego oraz o zwiększenie podaży terenów pod zabudowę.
Startując w wyborach parlamentarnych, PiS zapowiadał budowę 3 mln mieszkań w ciągu ośmiu lat.
(źródło: Gazeta Wyborcza, 22.03.2006)
- Nakłady budżetowe netto w wysokości 3,2 mld zł pozwolą na wybudowanie w perspektywie 6 najbliższych lat 315 tys. własnościowych mieszkań dla rodzin o średnich i niskich dochodach" - powiedział Styczeń.
Zgodnie z projektem państwo ma dopłacać dużą część oprocentowania do kredytu mieszkaniowego zaciągniętego w złotówkach w normalnym komercyjnym banku. W dużym skrócie - jeśli pożyczka oprocentowana jest np. na 5 proc. (sami wybieramy najtańszy bank), rodzina płaciłaby tylko 1,9 proc. odsetek.
Dla przeciętnego Kowalskiego oznacza to duże oszczędności. Miesięczna rata w przypadku mieszkania o powierzchni 50 m kw. wyniosłaby 500 zł zamiast 660 (kredyt w wysokości 100 tys. zł na 20 lat spłacany w ratach równych).
Z preferencyjnych kredytów będą mogły skorzystać tylko rodziny (także niepełne, np. matka wychowująca dziecko). Warunek? Nie mogą mieć żadnego mieszkania.
Według Stycznia, rząd przedstawi niedługo inne ustawy, mające poprawić sytuację w budownictwie mieszkaniowym. Chodzi m.in. o ułatwienia dla inwestorów w zakresie budownictwa mieszkaniowego oraz o zwiększenie podaży terenów pod zabudowę.
Startując w wyborach parlamentarnych, PiS zapowiadał budowę 3 mln mieszkań w ciągu ośmiu lat.
(źródło: Gazeta Wyborcza, 22.03.2006)
Gazeta Wyborcza
Podobne artykuły z tego źródła
Zobacz także
- Firma MultiTrain zaprasza do udziału w szkoleniu:
- Firma MultiTrain zaprasza do udziału w szkoleniu:
- Zapraszamy Państwa do udziału w bloku szkoleniowym:
- Tanie waluty w serwisach online
- Alior Bank: pożyczka z bonusem
- Wstrzymanie sprzedaży kredytów we frankach w Multibank i mBank
- Niemieckie banki w posiadaniu historii kredytowej Polaków
- Tańsze raty kredytów z kontem Kantor w Alior Banku
- Co robić, gdy nie stać Cię na spłatę rat
- Nowela ustawy antyspreadowej podpisana przez Prezydenta
