Niektórzy będą mogli kupić mieszkania albo domy nawet o 30 tysięcy zł taniej niż obecnie.
W swoim exposĂŠ premier Jarosław Kaczyński mówił o "inżynierii prawnej i finansowej", która umożliwi Polakom zakup domu albo mieszkania na kredyt za 500 złotych miesięcznie. Eksperci sądzą, że chodziło mu o przyjętą już przez Sejm ustawę o dopłatach do odsetek od kredytów hipotecznych. Zakłada ona, że państwo zwróci inwestorom połowę odsetek, ale tylko przez osiem lat.
Załóżmy więc, że chcemy wziąć 150 tysięcy złotych kredytu na mieszkanie na 30 lat. Przeciętne oprocentowanie kredytów w złotych wynosi ok. 5,3 proc. - Jeśli państwo zgodnie z obietnicą pokryje koszt połowy odsetek, to rata spadnie o około 300 złotych i wyniesie około 501 zł - wylicza Robert Pepłoński, doradca finansowy i prezes Domu Kredytowego Notus.
Specjaliści podkreślają, że propozycja premiera nie jest skierowana do wszystkich. - Skorzystają z niej głównie osoby mieszkające w małych miejscowościach, a więc elektorat Prawa i Sprawiedliwości - usłyszeliśmy od jednego z nich. Poza dużymi aglomeracjami ceny nieruchomości są niższe, więc państwu będzie łatwiej dopłacać do kredytów na budowane tam mieszkania i domy. Ale w mniejszych miejscowościach mieszka zdecydowana większość Polaków.
Na rządowej propozycji nie skorzystają mieszkańcy wielkich miast. - Obecnie średnia cena metra kwadratowego nowego mieszkania na przykład w Warszawie to ok. 6 tys. zł. Tymczasem cena graniczna, uprawniająca do skorzystania z dopłat, musiałaby wynieść w tej chwili 4008 zł - mówi Maciej Kossowski, analityk firmy Expander.
Grażyna Błaszczak (źródło: Rzeczpospolita, 21.07.2006)
Załóżmy więc, że chcemy wziąć 150 tysięcy złotych kredytu na mieszkanie na 30 lat. Przeciętne oprocentowanie kredytów w złotych wynosi ok. 5,3 proc. - Jeśli państwo zgodnie z obietnicą pokryje koszt połowy odsetek, to rata spadnie o około 300 złotych i wyniesie około 501 zł - wylicza Robert Pepłoński, doradca finansowy i prezes Domu Kredytowego Notus.
Specjaliści podkreślają, że propozycja premiera nie jest skierowana do wszystkich. - Skorzystają z niej głównie osoby mieszkające w małych miejscowościach, a więc elektorat Prawa i Sprawiedliwości - usłyszeliśmy od jednego z nich. Poza dużymi aglomeracjami ceny nieruchomości są niższe, więc państwu będzie łatwiej dopłacać do kredytów na budowane tam mieszkania i domy. Ale w mniejszych miejscowościach mieszka zdecydowana większość Polaków.
Na rządowej propozycji nie skorzystają mieszkańcy wielkich miast. - Obecnie średnia cena metra kwadratowego nowego mieszkania na przykład w Warszawie to ok. 6 tys. zł. Tymczasem cena graniczna, uprawniająca do skorzystania z dopłat, musiałaby wynieść w tej chwili 4008 zł - mówi Maciej Kossowski, analityk firmy Expander.
Grażyna Błaszczak (źródło: Rzeczpospolita, 21.07.2006)
Podobne artykuły z tego źródła
Zobacz także
- Firma MultiTrain zaprasza do udziału w szkoleniu:
- Firma MultiTrain zaprasza do udziału w szkoleniu:
- Zapraszamy Państwa do udziału w bloku szkoleniowym:
- Tanie waluty w serwisach online
- Alior Bank: pożyczka z bonusem
- Wstrzymanie sprzedaży kredytów we frankach w Multibank i mBank
- Niemieckie banki w posiadaniu historii kredytowej Polaków
- Tańsze raty kredytów z kontem Kantor w Alior Banku
- Co robić, gdy nie stać Cię na spłatę rat
- Nowela ustawy antyspreadowej podpisana przez Prezydenta
