Stopy procentowe w strefie euro najwyższe od pięciu lat

Data: 08.12.2006
Zgodnie z oczekiwaniami Europejski Bank Centralny podniósł stopy procentowe o 0,25 pkt proc., do najwyższego od 2001 r. poziomu 3,5 proc.

Z wypowiedzi prezesa EBC Jeana-Claude'a Tricheta wynika, że kolejna podwyżka możliwa jest w marcu. Tymczasem Bank Anglii zostawił w czwartek stopy na poziomie 5 proc.

W bardzo uważnie odczytywanym przez analityków komunikacie po decyzji EBC Trichet stwierdził, że stopy procentowe nadal są niskie. Jednym z głównych zagrożeń dla poziomu cen w strefie euro jest coraz większa ilość pieniędzy krążących w gospodarce. W strefie euro w październiku roczny wzrost wartości kredytów dla przedsiębiorstw wyniósł 12 proc., czyli był najszybszy od początku lat dziewięćdziesiątych. - Wydaje mi się, że EBC przede wszystkim w tym upatruje zagrożenie dla tempa wzrostu cen - komentuje główny ekonomista BGŻ Dariusz Winek.

Bank kierowany przez Tricheta jest znany z tego, że przy podejmowaniu decyzji o stopach jako jeden z niewielu na świecie bierze pod uwagę ilość pieniądza w gospodarce. Niedawno na łamach " Financial Times" Francuz spierał się z prezesem amerykańskiego Fedu Benem Bernanke, czy obserwowanie podaży pieniądza przez bank centralny ma sens. Fed przy swoich decyzjach tego czynnika nie uwzględnia, bo jest przekonany, że nie wpływa to na inflację.

Większość analityków przewiduje, że kolejna podwyżka stóp procentowych może nastąpić już w marcu. Wskazuje na to jedno charakterystyczne stwierdzenie prezesa. Otóż EBC ma "bardzo uważnie monitorować" zagrożenie dla inflacji. Historia pokazuje, że takie zdanie oznacza zapowiedź podwyżki stóp o 0,25 pkt proc. w ciągu dwóch lub trzech miesięcy. - Wydaje mi się, że będzie to marzec, a później koniec z podwyżkami - uważa główny ekonomista BGŻ Dariusz Winek.

Oprócz rosnącej podaży pieniądza zagrożeniem dla stabilności cen może być również szybszy, niż przewidywano, wzrost gospodarczy. W przyszłym roku w eurolandzie może wynieść około 2,2 proc., a w 2008 r. 2,3 proc.

Co ciekawe, sygnalizując istniejącą presję na wzrost cen, EBC obniżył jednocześnie projekcję inflacji na następne lata. W 2007 r. powinna zmieścić się w przedziale 1,5 - 2,5 proc., a w 2008 r. 1,3 - 2,5 proc. Oznacza to, że średnioroczna inflacja za dwa lata może po raz pierwszy od 1999 r. znaleźć się poniżej celu inflacyjnego EBC, który wynosi "poniżej, ale blisko 2 proc.".

Ignacy Morawski (źródło: Rzeczpospolita/ Ekonomia, 08.12.2006)
Brak komentarzy, Twój może być pierwszy

Szybki komentarz

Autor
Adres e-mail
Treść wypowiedzi
Włącz BBCode
Włącz emotikony
posty użytkowników niezarejestrowanych mogą pojawić się z opóźnieniem