Często za nowy czteropokojowy lokal zapłacimy niewiele mniej niż za stumetrowy domek ze sporą działką.
W Warszawie i okolicach powstaje w tej chwili kilka osiedli domków jednorodzinnych. W innych dużych miastach w Polsce jest podobnie. Wciąż jednak dużo więcej jest chętnych niż ofert.
- Domy jednorodzinne to 15 proc. tego, co obecnie budujemy - stwierdza Rafał Zdebski, dyrektor sprzedaży gdańskiego przedsiębiorstwa budowlanego Inpro. - Zapotrzebowanie na takie budynki pojawiło się niedawno, myślę, że dopiero tworzy się rynek na tego typu inwestycje. Jeszcze kilka lat temu klientów interesowały tańsze lokale, w większości mieszkania. Dziś ludzie równie chętnie kupują duże mieszkania oraz domy. Cena jest porównywalna - wynosi ok. 500 tys. zł.
Wybredny klient
Zdanie to potwierdza Mieczysław Kaniewski, zastępca prezesa ds. inwestycji Pruszkowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. - Domy jednorodzinne cieszą się dużym zainteresowaniem naszych klientów. W tym roku kończymy budowę osiedla w Nowej Wsi. Z kilkudziesięciu oferowanych budynków do sprzedaży pozostał tylko jeden, położony najbliżej ulicy - opowiada Kaniewski. - Ostatniej takiej inwestycji podjęliśmy się w 1994 r., a zakończyliśmy ją w 1997 r. Przyczyną tak długiej przerwy był fakt, że mieliśmy trudności ze znalezieniem wystarczająco dużej i atrakcyjnej działki pod taką zabudowę.
Brak odpowiednich działek to jednak tylko jeden z czynników, które decydują o tym, że w naszym kraju buduje się tak mało osiedli jednorodzinnych. Wydaje się, że Polacy rzadko biorą pod uwagę możliwość kupna gotowego domu. - Wciąż jeszcze wolimy sami budować swoje siedziby - mówi Rafał Zdebski. - Poza tym, zdaniem wielu deweloperów, domki to towar, który trudniej się sprzedaje. Ja twierdzę, że po prostu robi się to inaczej. Klient, który chce kupić domek, jest bardziej wybredny, łatwiej go zrazić. Szuka budynku o najlepszej lokalizacji i o bardzo dobrym standardzie wykończenia. Żeby kupił dom, trzeba mu to wszystko po prostu zapewnić.
Co w ofercie
Czego powinniśmy oczekiwać, kupując dom od dewelopera? Otóż osiedla są zazwyczaj ogrodzone i strzeżone. Można też liczyć na wyasfaltowane uliczki, ułożone chodniki i zamontowane latarnie. Sam budynek zazwyczaj ma dach pokryty dachówką ceramiczną lub bitumiczną, antywłamaniowe okna i tynki na zewnątrz (najczęściej akrylowe).
Wewnątrz zastaniemy na ogół betonową wylewkę, wytynkowane ściany, instalacje elektryczne, kanalizacyjne, wodne.
Bywa, że w cenę budynku wliczony jest także piec do centralnego ogrzewania, automatyczne drzwi garażowe oraz ogrodzenie działki, a nawet podjazd do garażu. Wykończenie podłóg oraz biały montaż pozostają zwykle w gestii nabywcy.
Izabela Sieńko-Holewa (źródło: Rzeczpospolita, 17.07.2006)
- Domy jednorodzinne to 15 proc. tego, co obecnie budujemy - stwierdza Rafał Zdebski, dyrektor sprzedaży gdańskiego przedsiębiorstwa budowlanego Inpro. - Zapotrzebowanie na takie budynki pojawiło się niedawno, myślę, że dopiero tworzy się rynek na tego typu inwestycje. Jeszcze kilka lat temu klientów interesowały tańsze lokale, w większości mieszkania. Dziś ludzie równie chętnie kupują duże mieszkania oraz domy. Cena jest porównywalna - wynosi ok. 500 tys. zł.
Wybredny klient
Zdanie to potwierdza Mieczysław Kaniewski, zastępca prezesa ds. inwestycji Pruszkowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. - Domy jednorodzinne cieszą się dużym zainteresowaniem naszych klientów. W tym roku kończymy budowę osiedla w Nowej Wsi. Z kilkudziesięciu oferowanych budynków do sprzedaży pozostał tylko jeden, położony najbliżej ulicy - opowiada Kaniewski. - Ostatniej takiej inwestycji podjęliśmy się w 1994 r., a zakończyliśmy ją w 1997 r. Przyczyną tak długiej przerwy był fakt, że mieliśmy trudności ze znalezieniem wystarczająco dużej i atrakcyjnej działki pod taką zabudowę.
Brak odpowiednich działek to jednak tylko jeden z czynników, które decydują o tym, że w naszym kraju buduje się tak mało osiedli jednorodzinnych. Wydaje się, że Polacy rzadko biorą pod uwagę możliwość kupna gotowego domu. - Wciąż jeszcze wolimy sami budować swoje siedziby - mówi Rafał Zdebski. - Poza tym, zdaniem wielu deweloperów, domki to towar, który trudniej się sprzedaje. Ja twierdzę, że po prostu robi się to inaczej. Klient, który chce kupić domek, jest bardziej wybredny, łatwiej go zrazić. Szuka budynku o najlepszej lokalizacji i o bardzo dobrym standardzie wykończenia. Żeby kupił dom, trzeba mu to wszystko po prostu zapewnić.
Co w ofercie
Czego powinniśmy oczekiwać, kupując dom od dewelopera? Otóż osiedla są zazwyczaj ogrodzone i strzeżone. Można też liczyć na wyasfaltowane uliczki, ułożone chodniki i zamontowane latarnie. Sam budynek zazwyczaj ma dach pokryty dachówką ceramiczną lub bitumiczną, antywłamaniowe okna i tynki na zewnątrz (najczęściej akrylowe).
Wewnątrz zastaniemy na ogół betonową wylewkę, wytynkowane ściany, instalacje elektryczne, kanalizacyjne, wodne.
Bywa, że w cenę budynku wliczony jest także piec do centralnego ogrzewania, automatyczne drzwi garażowe oraz ogrodzenie działki, a nawet podjazd do garażu. Wykończenie podłóg oraz biały montaż pozostają zwykle w gestii nabywcy.
Izabela Sieńko-Holewa (źródło: Rzeczpospolita, 17.07.2006)
Podobne artykuły z tego źródła
Zobacz także
- Firma MultiTrain zaprasza do udziału w szkoleniu:
- Firma MultiTrain zaprasza do udziału w szkoleniu:
- Zapraszamy Państwa do udziału w bloku szkoleniowym:
- Tanie waluty w serwisach online
- Alior Bank: pożyczka z bonusem
- Wstrzymanie sprzedaży kredytów we frankach w Multibank i mBank
- Niemieckie banki w posiadaniu historii kredytowej Polaków
- Tańsze raty kredytów z kontem Kantor w Alior Banku
- Co robić, gdy nie stać Cię na spłatę rat
- Nowela ustawy antyspreadowej podpisana przez Prezydenta
