Opóźnienia w płatnościach - jak radzić sobie z problemem

Terminowe regulowanie należności jest problemem coraz większej ilości firm działających w Unii Europejskiej.

Data: 01.02.2011
Aż osiemdziesiąt procent transakcji finansowych między podmiotami gospodarczymi odbywa się z wykorzystaniem odroczonego terminu płatności. Niestety, niełatwe warunki rynkowe w czasach recesji powodują coraz częstsze uciekanie się do ryzykownych posunięć biznesowych. Zaleganie z płatnościami dotyczy głównie sektora małych i średnich przedsiębiorstw, w szczególności działających w branży budowlanej, produkcyjnej oraz spożywczej. Chociaż tempo narastania wierzytelności zaczęło w tym roku spadać, nieterminowe regulowanie rachunków wciąż jest niemalże powszechnie obowiązującym standardem. O skutkach wystąpienia zatorów w opłacaniu rachunków za dostarczenie towaru bądź usługi oraz, przede wszystkim, metodach radzenia sobie z taką sytuacją przeczytać można w dalszej części niniejszego tekstu.       

Niewypłacalność – pierwszy krok do bankructwa  
Opóźnienia w płatnościach mają różnorodne przyczyny a recesja gospodarcza tylko nasila ten problem. W branży budowlanej na przykład „poślizgi” wynoszą średnio dwa – trzy miesiące, a często na spłatę należności trzeba czekać aż pół roku. Bez względu na powody opóźnień, konsekwencje tej niechlubnej praktyki mogą być wyjątkowo poważne. Przedsiębiorstwo czekające na uregulowanie należnych jej wierzytelności, traci jakże ważną dla prawidłowego funkcjonowania płynność finansową i samo stanąć może przed ryzykiem niewypłacalności. Zgodnie z raportami ekspertów, przeszło połowa małych i średnich firm działających w Europie Środkowej i Wschodniej zmaga się z opóźnieniami w płatnościach. To z kolei często, bo aż w dziewięćdziesięciu procentach, jest powodem bankructw przedsiębiorców.



Monitoring kontrahenta, czyli dmuchaj na zimne
Aby oddalić widmo zatorów w regulacji należności, warto jest przede wszystkim kierować się zasadą ograniczonego zaufania. Dlatego właśnie powinniśmy korzystać ze wszelkich dostępnych metod sprawdzenia naszych kontrahentów. Różnego rodzaju rejestry przedsiębiorców umożliwiają nam sprawdzenie, z kim mamy zamiar prowadzić interesy i czy nasz partner nie jest akurat niewypłacalny.

Działający od 2001 roku KRS, czyli Krajowy Rejestr Sądowy, prowadzony jest przez sądy rejonowe a znaleźć w nim można kompletne informacje o przedsiębiorcach, a dokładnie o wszystkich spółkach handlowych. Dostęp do rejestru jest jawny – na miejscu można przejrzeć dane bezpłatnie, jeśli zaś potrzebujemy pisemnego potwierdzenia danych z rejestru, należy uiścić stosowną opłatę za wyciąg. Z Krajowego Rejestru Sądowego dowiemy się kto jest udziałowcem danego kontrahenta oraz kto ma prawo zawierać umowy w jego imieniu. Najważniejsze dane, które możemy znaleźć w KRS, to informacje na temat wysokości kapitału spółki, które w praktyce oznaczają dla nas kwotę, do jakiej firma odpowiadać będzie za ewentualne roszczenia. Przykładowo, jeżeli przedsiębiorstwo o kapitale zakładowym niższym niż wartość zakupionych przez nią towarów będzie uchylać się od zapłaty faktury, musimy liczyć się z tym, że może nie udać nam się odzyskać całości należnych pieniędzy. W takim wypadku dobrze jest zażądać od nowego kontrahenta dodatkowych zabezpieczeń, jak na przykład zaznaczenie na podpisanej przez obie strony fakturze, że towar jest własnością sprzedawcy aż do jej uregulowania.

W KRS można także przejrzeć rejestr niewypłacalnych dłużników. Wpisuje się tutaj osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą, w przypadku gdy ogłoszono ich upadłość lub wniosek w tej sprawie oddalono z uwagi na brak wystarczających środków na pokrycie kosztów postępowania upadłościowego czy też egzekucja sądowa lub administracyjna przeciw niej została umorzona z powodu niemożliwości uzyskania z niej kwoty wyższej, niż wynoszą koszty egzekucyjne. Jeżeli w rejestrze widnieje zapis dotyczący naszego potencjalnego kontrahenta, najlepiej jest w ogóle nie nawiązywać z nim współpracy, gdyż istnieją nikłe szanse, że spłaci on zobowiązania.    

W prowadzonej przez gminę Ewidencji Działalności Gospodarczej znajdziemy dane indywidualnych przedsiębiorców (wykonujących samodzielnie działalność gospodarczą) i wspólników spółek cywilnych. Przed rozpoczęciem interesów z takimi osobami, warto się upewnić, czy dysponują one jakimkolwiek majątkiem, gdyż za swoje zobowiązania odpowiadają one całym mieniem, pod warunkiem oczywiście, że takowe w ogóle mają. Dostęp do EDG jest jawny i bezpłatny w przypadku jeżeli dane chcemy przejrzeć na miejscu, za pisemne zaświadczenie trzeba zaś uiścić stosowną opłatę.  



Kolejną metodą sprawdzenia wypłacalności naszego kontrahenta jest skorzystanie z usług wywiadowni gospodarczych. Samodzielne zebranie informacji jest czasochłonne a uzyskane dane mogą być niekompletne. Jeżeli mamy jakiekolwiek wątpliwości co do przyszłego partnera handlowego, jego prześwietlenie warto jest powierzyć fachowcom. Z otrzymanego od wywiadowni raportu dowiemy się, czy dana firma widnieje w bazie niesolidnych dłużników, czy toczy się przeciwko niej podstępowanie windykacyjne oraz jakie są opinie dostawców i odbiorców na jej temat. Wywiadownia ujawni też wszystkie niespójności danych dotyczących statusu prawnego i sytuacji finansowej kontrahenta. Skorzystanie z takiej usługi wiąże się oczywiście z dodatkowymi wydatkami, jednak ich poniesie okaże się zasadne, jeżeli dzięki temu unikniemy braku zapłaty czy konieczności odzyskiwania należności na drodze sądowej. Firmom, które bazują na dostarczaniu swoich towarów bądź usług wielu nowym partnerom handlowym, poleca się skorzystanie z abonamentów, które umożliwiają całoroczne monitorowanie kilku bądź kilkunastu firm za okazyjną cenę.      

Dobra umowa - udana współpraca
Chcąc uniknąć opóźnień w płatnościach, musimy wiedzieć, że oprócz dokładnego monitoringu kontrahenta, niezwykle istotne jest określenie jasnych warunków współpracy. Nieterminowe regulowanie zobowiązań często spowodowane jest wykorzystywaniem wszelkich, nawet najmniejszych uchybień wierzyciela. Przekonywanie o braku doręczenia faktury, odwołaniu zamówienia czy wadliwości dostarczonych dóbr to jedne z wielu sztuczek, jakie powszechnie  stosują przedsiębiorcy, aby uniknąć zapłaty. Aby nie dopuścić do długich sporów dotyczących wierzytelności, należy więc przede wszystkim dobrze skonstruować umowę. Powinna ona zawierać dokładne informacje o jej przedmiocie, jego wartości i warunkach realizowania płatności. Nie można zapominać o określeniu ewentualnych konsekwencji niewywiązania się z wzajemnie poczynionych postanowień. Do umowy warto jest załączyć fakturę, wzór zamówienia, dokumenty potwierdzające odbiór i wszystkie inne akta, które pozwolą uniknąć przyszłych nieporozumień.        

Gdy inne metody zawiodą – postępowanie sądowe
Wszystkie wyżej opisane działania z pewnością zmniejszają ryzyko podjęcia współpracy z nierzetelnym kontrahentem, jednak zupełne wyeliminowanie tego niebezpieczeństwa jest niestety niemożliwe. Jeżeli więc padniemy ofiarą nieuczciwego klienta, powinniśmy za wszelką cenę walczyć o nasze należności. W przeciwnym bowiem razie grozi nam utrata płynności finansowej i sami możemy stać się z czasem niewypłacalnym dłużnikiem dla własnych dostawców.

Pierwszym krokiem ku odzyskaniu długu jest skierowanie do kontrahenta pisemnego wezwania do zapłaty. Dokument taki powinien określać należną kwotę, termin oraz sposób jej spłaty a dodatkowo informację o skierowaniu sprawy na drogę sadową w przypadku niewywiązania się z obowiązku zapłaty. Wezwanie wręczamy dłużnikowi osobiście, co ten powinien potwierdzić własnoręcznym podpisem, lub też wysyłamy listem poleconym.

Jeżeli po upłynięciu wskazanego w wezwaniu terminu dalej nie otrzymaliśmy należnej nam kwoty, należy złożyć właściwie skonstruowany pozew w biurze podawczym sądu lub listem poleconym. Swoich pieniędzy możemy dochodzić na drodze normalnego postępowania sądowego, postępowania nakazowego, upominawczego lub też uproszczonego. Należy mieć tutaj na uwadze, że normalne postępowanie wiąże się z większymi opłatami sądowymi a także jest wyjątkowo czasochłonne, więc najlepiej jest wybrać jedną z procedur uproszczonych.

Postępowanie nakazowe wymaga dołączenia do pozwu dowodów w postaci dokumentów urzędowych, rachunku zaakceptowanego przez dłużnika, wezwania do zapłaty i oświadczenia o uznaniu długu lub żądania zapłaty zaakceptowanym przez dłużnika, które nie zostało zrealizowane z uwagi na brak środków na rachunku bankowym. Po sądowym wydaniu nakazu pozwany ma dwa tygodnie od daty jego doręczenia na zaspokojenie roszczenia wraz z kosztami lub też może w tym czasie wnieść zarzuty. W przypadku nie skorzystania z tej drugiej możliwości, nakaz zyskuje moc prawomocnego wyroku i możemy już ściągnąć nasze należności kierując sprawę do komornika.    



W przypadku gdy nie posiadamy wyżej wymienionych dokumentów, możemy przedstawić sądowi dołączoną do pozwu umowę, dowód wydania towaru  czy też dowód doręczenia dłużnikowi faktury. Jeżeli jednak nie dysponujemy również takimi dowodami w sprawie, zamiast postępowania nakazowego konieczna jest normalna rozprawa sądowa. W przypadku roszczeń dotyczących pieniędzy, sąd jednak jest zobligowany do rozważenia możliwości wydania nakazu zapłaty w drodze postępowania upominawczego. Jest to metoda pozwalająca w  krótkim tytuł  czasie uzyskać tytuł egzekucyjny dotyczący pieniężnego roszczenia niekwestionowanego przez dłużnika. Postępowanie nakazowe jest niemożliwe w przypadku jakichkolwiek wątpliwości sądu co do stanu rzeczy, bezzasadnego roszczenia, w przypadku gdy dłużnik przebywa za granicą lub nie jest znane miejsce jego pobytu, czy też zaspokojenie roszczenia uzależnione jest od wzajemnego świadczenia.

Postępowanie uproszczone stosowane jest zaś w przypadku, gdy wartość roszczenia nie przekracza 10 000 zł, sprawa dotyczy zapłaty czynszu najmu lokalu mieszkalnego lub opłat związanych z korzystaniem z lokalu w spółdzielni mieszkaniowej bez względu na wartość przedmiotu sporu, czy też roszczenia wynikającego z gwarancji jakości lub rękojmi, przy czym wartość roszczenia nie przekracza 10 000 zł.    

Bez względu na sposób przeprowadzenia postępowania, w przypadku gdy sąd orzeknie wyrok nakazujący zwrot naszego długu, a kontrahent wciąż nie będzie chciał uregulować należności, czeka nas postępowanie egzekucyjne. Komornik sądowy może rozpocząć procedurę w przypadku, gdy wyrok ma klauzulę wykonalności, którą to sąd nadaje na wniosek wierzyciela. Po skierowaniu do komornika wniosku egzekucyjnego, ten rozpocznie proces egzekwowania należności. Należy mieć jednak na uwadze, że postępowanie to wiąże się z kolejnymi kosztami, więc dobrze jest zwrócić się do dłużnika o uregulowania zobowiązania. Powołajmy się przy tym na orzeczenie sądu oraz przypomnijmy o konieczności poniesienia kosztów egzekucji.

Jak widać, proces odzyskiwania długu może być dosyć skomplikowaną i czasochłonną procedurą. Jeżeli jednak nasze roszczenie nie budzi wątpliwości sądu a dodatkowo posiadamy odpowiednie dowody, z których bezsprzecznie wynika że należy nam się określona kwota pieniędzy, nie powinniśmy mieć problemu by, prędzej czy później, nasze roszczenie wyegzekwować. Pamiętajmy, aby do każdego nowego kontrahenta podchodzić z ograniczonym zaufaniem. Oczywiście, nie każdy musi okazać się oszustem, jednak lepiej jest podjąć działania pozwalające zminimalizować szansę współpracy z taką osobą niż ponosić później tego przykre konsekwencje.

Kredyty.net
to ogólnopolski portal finansowy prezentujący produkty i usługi kredytowe współpracujących z nami banków i innych instytucji finansowych.
Brak komentarzy, Twój może być pierwszy

Szybki komentarz

Autor
Adres e-mail
Treść wypowiedzi
Włącz BBCode
Włącz emotikony
posty użytkowników niezarejestrowanych mogą pojawić się z opóźnieniem