Notariusze miękną w sprawie taksy

Data: 02.03.2007
Rejenci przestraszeni pomysłem Ministerstwa Sprawiedliwości, który zakłada radykalne obniżenie ich wynagrodzeń, opracowali własny projekt taksy notarialnej. Zniżki są dla osób kupujących swoje pierwsze mieszkanie. Projekt opracowało Stowarzyszenie Notariuszy RP - branżowa organizacja skupiająca najbardziej „liberalnych” rejentów. I tak mniejsza o połowę taksa byłaby przy: • kupnie pierwszego mieszkania na rynku wtórnym o powierzchni do 75 m kw. bądź domu jednorodzinnego do 140 m kw.; • darowiźnie mieszkania - pod warunkiem że transakcja jest w najbliższej rodzinie, czyli między babcią, dziadkiem, synem, córką czy wnukami; • przy umowie przedwstępnej. W pozostałych przypadkach taksa pozostałaby bez zmian.

Ten projekt to odpowiedź notariuszy na sierpniowy pomysł Ministerstwa Sprawiedliwości, które chce ściąć wszystkie stawki o połowę. Zbigniew Ziobro chce, by przy lokalu wartym 200 tys. zł zamiast 1710 zł w kieszeni notariusza zostało 850 zł, a przy lokalu o wartości pół miliona - 1,6 tys. zł (obecnie 3210 zł). Minister obniżenie stawek notarialnych uzasadnia koniecznością rozruszania budownictwa mieszkaniowego.

Krajowa Rada Notarialna straszy, że po tak radykalnym ścięciu taks notariat będzie działał gorzej. Dziś notariusze za darmo pobierają i odprowadzają podatki i opłaty sądowe. Wysyłają też informacje o zawartych umowach do kilkunastu urzędów (np. geodezji, ksiąg wieczystych itp.). Dba o to rzesza ok. 4 tys. osób pracujących w kancelariach. Po obniżce taks część z tych osób - według KRN - wyląduje na bruku, a co za tym idzie, w aktach mogą pojawić się błędy, a do niektórych urzędów nie dotrą informacje. Notariusze alarmują, że po wprowadzeniu propozycji Ziobry zniknąć może też część kancelarii. Ok. 600 z nich znajduje się w miejscowościach do 50 tys. mieszkańców. Przychody notariuszy są tam o wiele niższe niż w dużych miastach.

Co o kompromisowym projekcie notariuszy sądzi Ministerstwo Sprawiedliwości? - Prace nad naszym projektem są już w końcowej fazie. Chcemy się jednak zastanowić nad propozycją Stowarzyszenia, bo jest ciekawa. W najbliższych dniach podejmiemy decyzję, co dalej, bo ludzie też niecierpliwie czekają na obniżki - twierdzi Tomasz Jaskłowski z Ministerstwa Sprawiedliwości.

Piotr Miączyński; Leszek Kostrzewski (źródło: Gazeta.pl Gospodarka, 02.03.2007)
Gazeta Wyborcza
Brak komentarzy, Twój może być pierwszy

Szybki komentarz

Autor
Adres e-mail
Treść wypowiedzi
Włącz BBCode
Włącz emotikony
posty użytkowników niezarejestrowanych mogą pojawić się z opóźnieniem