Pierwsza część wczorajszej sesji na rynku walutowym upłynęła na oczekiwaniu na publikację danych o średniej płacy w polskich przedsiębiorstwach.
Inwestorzy obawiali się, że okażą się one wyższe od prognoz. Część graczy zdecydowała się na realizację zysków z piątkowej sesji, kiedy nasza waluta zdrożała po publikacji dobrych danych o inflacji. Okazało się, że wyniosła ona w czerwcu 0,8proc., a więc mniej, niż się spodziewano. Oddaliło to obawy o podwyżkę stóp procentowych w najbliższych miesiącach. Za rychłym podniesieniem kosztów kredytu mogłyby jednak przemawiać szybko rosnące zarobki Polaków. Dlatego przed publikacją danych Głównego Urzędu Statystycznego złoty nieznacznie osłabił się wobec euro i dolara.
O godz. 14 okazało się, że płace co prawda nadal rosną, ale w tempie oczekiwanym przez rynek. Czerwcowy wzrost pensji w sektorze przedsiębiorstw o 4,5 proc. był więc informacją neutralną dla kursu złotego. Analitycy podkreślają, że zdecydowanie szybciej od płac wzrasta wydajność pracy Polaków. Dlatego rosnące zarobki nie powinny raczej wzbudzić niepokoju Rady Polityki Pieniężnej. Po południu euro kosztowało 4,035 zł, za dolara płacono 3,217 zł.
(źródło: Rzeczpospolita, 18.07.2006)
Inwestorzy obawiali się, że okażą się one wyższe od prognoz. Część graczy zdecydowała się na realizację zysków z piątkowej sesji, kiedy nasza waluta zdrożała po publikacji dobrych danych o inflacji. Okazało się, że wyniosła ona w czerwcu 0,8proc., a więc mniej, niż się spodziewano. Oddaliło to obawy o podwyżkę stóp procentowych w najbliższych miesiącach. Za rychłym podniesieniem kosztów kredytu mogłyby jednak przemawiać szybko rosnące zarobki Polaków. Dlatego przed publikacją danych Głównego Urzędu Statystycznego złoty nieznacznie osłabił się wobec euro i dolara.
O godz. 14 okazało się, że płace co prawda nadal rosną, ale w tempie oczekiwanym przez rynek. Czerwcowy wzrost pensji w sektorze przedsiębiorstw o 4,5 proc. był więc informacją neutralną dla kursu złotego. Analitycy podkreślają, że zdecydowanie szybciej od płac wzrasta wydajność pracy Polaków. Dlatego rosnące zarobki nie powinny raczej wzbudzić niepokoju Rady Polityki Pieniężnej. Po południu euro kosztowało 4,035 zł, za dolara płacono 3,217 zł.
(źródło: Rzeczpospolita, 18.07.2006)
Podobne artykuły z tego źródła
Zobacz także
- Firma MultiTrain zaprasza do udziału w szkoleniu:
- Firma MultiTrain zaprasza do udziału w szkoleniu:
- Zapraszamy Państwa do udziału w bloku szkoleniowym:
- Tanie waluty w serwisach online
- Alior Bank: pożyczka z bonusem
- Wstrzymanie sprzedaży kredytów we frankach w Multibank i mBank
- Niemieckie banki w posiadaniu historii kredytowej Polaków
- Tańsze raty kredytów z kontem Kantor w Alior Banku
- Co robić, gdy nie stać Cię na spłatę rat
- Nowela ustawy antyspreadowej podpisana przez Prezydenta
