Duże banki znów zaczynają się chwalić wysokimi zyskami po pierwszym półroczu tego roku. Pierwszy zrobił to wczoraj Bank Millennium.
Przez sześć miesięcy Bank Millennium zarobił 139,7 mln zł, czyli 8,2 proc. więcej niż rok wcześniej. W czwartek podczas prezentacji wyników członek zarządu spółki Fernando Bicho podkreślił, że wynik z działalności samego banku podniósł się o więcej niż 8,2 proc.
- Zysk za pierwsze półrocze 2006 r. byłby prawie o 30 proc. wyższy niż w podobnym okresie ubiegłego roku, gdyby z zysku za 2005 rok wyłączyć 21,1 mln zł dywidendy z PZU - wyjaśnia Fernando Bicho. Najwięcej bank zarabia na klientach detalicznych. W ciągu roku (od lipca 2005 r. do końca czerwca 2006 r.) przychody z odsetek wzrosły o 3,8 proc., a z prowizji aż o 35,4 proc.
- Stało się tak dzięki podniesieniu opłat pobieranych przez fundusze inwestycyjne i za zarządzanie aktywami oraz zwiększeniu prowizji z pożyczek - mówi Fernando Bicho.
Struktura całego portfela kredytowego pokazuje, jak ważni stali się dla Millennium klienci indywidualni. Na koniec czerwca 2005 roku wartość pożyczek dla statystycznych Kowalskich wynosiła 2,7 mld zł, a dla firm 5,5 mld zł. Po roku proporcje się odwróciły. Kredyty udzielone przedsiębiorstwom zwiększyły się o niecałe 200 mln zł, a klientom indywidualnym o 3,6 mld zł. Głównym motorem tego wzrostu są pożyczki na zakup własnego mieszkania.
Wczoraj Fernando Bicho stwierdził, że Millennium z udziałem w rynku kredytów mieszkaniowych na poziomie 8,3 proc. zajmuje trzecią pozycję po PKO BP i Banku BPH.
Rośnie też liczba kart kredytowych wydanych przez Millennium. Na koniec półrocza było ich 193,9 tys., o 107 tys. więcej niż rok wcześniej. O prawie 3 mld zł zwiększyły się natomiast aktywa w funduszach inwestycyjnych.
Bogusław Kott, prezes Banku Millennium, nie chciał wczoraj ujawnić prognoz na drugie półrocze.
- Optymistycznie oceniam drugą połowę roku, jednak nasze wydatki na zmianę marki oraz inwestycje w nowe placówki negatywnie wpłyną na wynik - mówi Bogusław Kott.
W ciągu dwóch lat wydatki na zmianę wizerunku oddziałów, ich przebudowę i inwestycje w nowe placówki mają wynieść 190 mln zł.
Millennium przygotowuje się do sprzedaży pakietu niespłacalnych kredytów. Jeśli uda się bankowi przeprowadzić tę transakcję w tym roku, to będzie ona miała pozytywny wpływ na wynik. Wartość nominalna takich kredytów przekracza 1 mld zł.
Możliwe, że portugalski inwestor Millennium, bank BCP, zwiększy posiadany pakiet akcji polskiej instytucji. Portugalczycy złożyli w Komisji Nadzoru Bankowego wniosek o zwiększenie udziału w kapitale banku do 66 proc. Obecnie mają 50 proc.
- Komisja rozpatruje tę prośbę. Przesłaliśmy już wszelkie dodatkowe dokumenty, a teraz czekamy na wyznaczenie terminu posiedzenia Komisji, podczas którego będzie rozpatrywana ta sprawa - mówi Bogusław Kott, który zasiada także w zarządzie BCP. -
(źródło: Rzeczpospolita, 21.07.2006)
- Zysk za pierwsze półrocze 2006 r. byłby prawie o 30 proc. wyższy niż w podobnym okresie ubiegłego roku, gdyby z zysku za 2005 rok wyłączyć 21,1 mln zł dywidendy z PZU - wyjaśnia Fernando Bicho. Najwięcej bank zarabia na klientach detalicznych. W ciągu roku (od lipca 2005 r. do końca czerwca 2006 r.) przychody z odsetek wzrosły o 3,8 proc., a z prowizji aż o 35,4 proc.
- Stało się tak dzięki podniesieniu opłat pobieranych przez fundusze inwestycyjne i za zarządzanie aktywami oraz zwiększeniu prowizji z pożyczek - mówi Fernando Bicho.
Struktura całego portfela kredytowego pokazuje, jak ważni stali się dla Millennium klienci indywidualni. Na koniec czerwca 2005 roku wartość pożyczek dla statystycznych Kowalskich wynosiła 2,7 mld zł, a dla firm 5,5 mld zł. Po roku proporcje się odwróciły. Kredyty udzielone przedsiębiorstwom zwiększyły się o niecałe 200 mln zł, a klientom indywidualnym o 3,6 mld zł. Głównym motorem tego wzrostu są pożyczki na zakup własnego mieszkania.
Wczoraj Fernando Bicho stwierdził, że Millennium z udziałem w rynku kredytów mieszkaniowych na poziomie 8,3 proc. zajmuje trzecią pozycję po PKO BP i Banku BPH.
Rośnie też liczba kart kredytowych wydanych przez Millennium. Na koniec półrocza było ich 193,9 tys., o 107 tys. więcej niż rok wcześniej. O prawie 3 mld zł zwiększyły się natomiast aktywa w funduszach inwestycyjnych.
Bogusław Kott, prezes Banku Millennium, nie chciał wczoraj ujawnić prognoz na drugie półrocze.
- Optymistycznie oceniam drugą połowę roku, jednak nasze wydatki na zmianę marki oraz inwestycje w nowe placówki negatywnie wpłyną na wynik - mówi Bogusław Kott.
W ciągu dwóch lat wydatki na zmianę wizerunku oddziałów, ich przebudowę i inwestycje w nowe placówki mają wynieść 190 mln zł.
Millennium przygotowuje się do sprzedaży pakietu niespłacalnych kredytów. Jeśli uda się bankowi przeprowadzić tę transakcję w tym roku, to będzie ona miała pozytywny wpływ na wynik. Wartość nominalna takich kredytów przekracza 1 mld zł.
Możliwe, że portugalski inwestor Millennium, bank BCP, zwiększy posiadany pakiet akcji polskiej instytucji. Portugalczycy złożyli w Komisji Nadzoru Bankowego wniosek o zwiększenie udziału w kapitale banku do 66 proc. Obecnie mają 50 proc.
- Komisja rozpatruje tę prośbę. Przesłaliśmy już wszelkie dodatkowe dokumenty, a teraz czekamy na wyznaczenie terminu posiedzenia Komisji, podczas którego będzie rozpatrywana ta sprawa - mówi Bogusław Kott, który zasiada także w zarządzie BCP. -
(źródło: Rzeczpospolita, 21.07.2006)
Podobne artykuły z tego źródła
Zobacz także
- Firma MultiTrain zaprasza do udziału w szkoleniu:
- Firma MultiTrain zaprasza do udziału w szkoleniu:
- Zapraszamy Państwa do udziału w bloku szkoleniowym:
- Tanie waluty w serwisach online
- Alior Bank: pożyczka z bonusem
- Wstrzymanie sprzedaży kredytów we frankach w Multibank i mBank
- Niemieckie banki w posiadaniu historii kredytowej Polaków
- Tańsze raty kredytów z kontem Kantor w Alior Banku
- Co robić, gdy nie stać Cię na spłatę rat
- Nowela ustawy antyspreadowej podpisana przez Prezydenta
