Infolinia Kredyty.net

 

0 801 08 08 11

 

(0,29 zł/min + VAT)


   mBank rezygnuje z opłat za przelewy

     MultiFormularz
     Kalkulatory

     Znajdź bank lub pośrednika
     Zadaj pytanie doradcy

     Co warto wiedzieć o BIK?
     Sprawdź historię kredytową

     Poradnik
     Słownik
     Formularze
     Przydatne Linki

     Legislacja
      -  Projekty
      -  Akty prawne
      -  Postulaty i stanowiska

     Opracowania
      -  Zagadnienia prawne
      -  Analizy kredytowe
      -  Rynek nieruchomości
      -  Wycena nieruchomości
      -  Rynek kapitałowy
      -  Rynek europejski
      -  Makroekonomia

     Seminaria i szkolenia
      -  Planowane
      -  Zorganizowane


     Kursy Walut
     Stopy Procentowe
     Artykuły
     Wydarzenia
     Dziennik.pl


     O Firmie
     O Portalu
     Nasi Partnerzy
     Praca
     Reklama
     Kontakt
     Mapa Serwisu
     Startuj z Kredyty.net



Archiwum artykułów
mBank rezygnuje z opłat za przelewy [2008-02-05 11:00:00]
Banki zaczynają walczyć na noże o posiadaczy kont osobistych. Niedawno ING i Nordea wprowadziły do oferty darmowe konta osobiste, a lada dzień z opłat za przelewy wycofa się internetowy mBank.

Ponad 18 milionów posiadaczy bankowych kont osobistych wkrótce odetchnie z ulgą. Po kilku latach przykręcania nam śruby przez bankowców - podnoszenia opłat za prowadzenia konta i prowizji za przelewy - role odwracają się. Teraz to banki zaczynają walczyć o nasze względy.

Pierwsze oznaki rywalizacji już widać. Jak dowiedziała się "Gazeta", od przyszłego poniedziałku (11 lutego) internetowy mBank, największy wirtualny bank w Polsce, zrezygnuje z 50-groszowej prowizji za przelewy do innych banków. - Dzięki temu nasze eKonto stanie się całkowicie bezpłatne - mówi Szymon Midera, szef biura rozwoju biznesu w banku.

Przychody z opłat za przelewy były do tej pory dla mBanku głównym sposobem zarabiania na posiadaczach ROR-ów. Bank nigdy nie pobierał bowiem opłaty za samo prowadzenie konta. Teraz darmowe będą i przelewy, i prowadzenie konta. A dodatkowo bank podwyższy oprocentowanie konta oszczędnościowego eMax Plus do 5,05 proc.

Co skłoniło szefów mBanku, który prowadzi aż 1,4 mln kont osobistych (trzecie miejsce w rankingach), do tak spektakularnego posunięcia? - Chcemy się podzielić naszymi rosnącymi zyskami z klientami - zapewnia Midera.

Nieoficjalnie wiadomo jednak, że swoje zrobiły też działania konkurencji. Kilka tygodni temu rękawicę rzucił ING Bank Śląski, który prowadzi prawie 1,1 mln kont osobistych. ING wprowadził na rynek całkowicie darmowe Konto Direct: klient nie płaci ani za używanie konta, ani za przelewy przez internet, ani za kartę. Szefowie ING nie ukrywają, że ich celem jest przyciągnięcie "nowoczesnych" klientów - tych samych, o których walczy mBank.

Ale wojna o klientów nie dotyczy już tylko kont internetowych, zaczyna przenosić się również na rynek tradycyjnych ROR-ów. Kilkanaście dni temu z nową ofertą wystartował bank Nordea, wprowadzając darmowe konto Spektrum. Gratis jest nie tylko prowadzenie konta i przelewy, ale też wypłaty ze wszystkich bankomatów w Polsce. Warunek - wpływy na rachunek ponad 1,5 tys. zł miesięcznie. Prawdopodobnie na posunięcia mBanku, ING i Nordei zareagują też inne banki, nie chcąc stracić klientów.

Bankowa licytacja na darmowe konta osobiste to prawdziwy przełom. W przeszłości trend był odwrotny: banki podnosiły prowizje zarówno za samo prowadzenie konta, jak i za poszczególne operacje. Dlaczego teraz instytucje finansowe zmieniają strategię? Bo czują zbliżające się gorsze czasy. Wysokie stopy procentowe już ograniczają liczbę udzielanych kredytów, banki muszą też płacić nam coraz więcej za lokaty.

W tej sytuacji pozyskanie jak największej liczby lojalnych klientów jest na wagę złota. Nawet jeśli nie płacą nic za konto, można ich łatwiej namówić na kredyt hipoteczny (zaciągnięcie nowego lub przeniesienie starego), kartę kredytową czy lokatę. - Bank, który nie posiada dużej własnej bazy klientów, musi wydać znacznie więcej pieniędzy, by zdobyć chętnych na kredyty "z ulicy" albo podkupić ich od konkurencji - zwraca uwagę Mateusz Ostrowski, analityk Open Finance.

A banki mają z czego schodzić. - Ceny w polskich bankach, uwzględniając siłę nabywczą złotówki, nigdy nie należały do najniższych w porównaniu z państwami Europy Zachodniej - mówi Ostrowski.

Maciej Samcik (źródło: Gazeta.pl Gospodarka, 05.02.2008)



Kup >> E-podpis
Leasing >> Gold Finance
Zamów on-line >> Kredyty
Oblicz >> Zdolność
Zainwestuj >> Fundusze
Ubezpiecz >> OC i AC
Czytaj >> E-prasa
Sprawdź >> BIK
Chroń karty >> Blokada.pl

[2008-12-03 09:06:00]
ING Bank Śląski wstrzymuje udzielanie kredytów hipotecznych w CHF
ING Bank Śląski wstrzymał przyjmowanie wniosków o udzielanie kredytów hipotecznych indeksowanych kursem franka szwajcarskiego (CHF). Decyzja będz... [Więcej...]

[2008-12-01 11:59:00]
Trudno dostać pieniądze według potrzeb
Po najwyższy kredyt złotówkowy czteroosobowa rodzina może się dziś udać do Banku BGŻ, Banku Millennium oraz Euro Banku. We frankach najwięcej poż... [Więcej...]

[2008-11-25 16:00:00]
Tylko trzy banki kredytują jeszcze na 100 proc.
Kolejne banki rezygnują z pożyczania w szwajcarskiej walucie. Inne wprowadzają warunki, które radykalnie zmniejszają opłacalność takich kredytów ... [Więcej...]