Kredyt dla konkubentów

Data: 28.09.2006
Paweł i Ania nie mają ślubu. Od kilku lat mieszkają w wynajmowanym lokalu. Opłaty są jednak coraz większe, dlatego postanowili kupić coś własnego. Z pomocą przychodzą banki. Umożliwiają one sfinansowanie zakupu nieruchomości osobom żyjącym w konkubinacie. To, co jeszcze kilka lat temu było niemożliwe, teraz jest standardem na rynku kredytów hipotecznych w Polsce. - Nieformalny związek dwojga ludzi nie jest przeszkodą w otrzymaniu kredytu mieszkaniowego – mówi Aleksandra Gontarek z firmy Goldenegg Niezależni Doradcy Finansowi, oferującej w sieci swoich oddziałów w Polsce bezpłatną pomoc w uzyskaniu kredytów mieszkaniowych i wielu innych produktów finansowych. – Banki po prostu zauważyły, że takich związków jest coraz więcej i przygotowały się na taką sytuację, znacznie liberalizując swoje sztywne w tej materii zasady z początku lat 90.

Rzeczywiście pytane przez nas banki zgodnie twierdzą, że takie osoby nie muszą spełniać dodatkowych, trudnych do spełnienia warunków. Zarówno Nykredit, Lukas Bank, Dom Bank, jak i pozostałe banki potraktują konkubentów tak samo jak małżonków. Są przecież równoprawnymi współkredytobiorcami ponoszącymi jednakową odpowiedzialność. Przy obliczaniu zdolności kredytowej osób żyjących w konkubinacie uwzględniane są dochody obojga partnerów. To pozwala na pożyczenie większej kwoty. Różnice w poszczególnych ofertach pojawiają się jedynie w niektórych aspektach dotyczących samego kredytu. Najczęściej dotyczy to minimalnego wkładu własnego czy okresu kredytowania.

Przy kredycie na zakup mieszkania o wartości 150.000 złotych, Deutsche Bank PBC wymaga wpłaty 15.000 przy złotówkach i 30.000 przy frankach (zakładając, że kredytobiorcy nie chcą zapłacić ubezpieczenia niskiego wkładu własnego) oraz proponuje maksymalnie 25 letni okres spłaty. Z kolei mBank niezależnie od waluty wymaga 30.000 zł., ale za to wydłuża termin spłaty do 30 lat. Ge Money Bank proponuje tutaj 32 lata, a dodatkowo gwarantuje obniżenie marży dla kredytów we frankach po kilku latach terminowej spłaty. Warto dodać, że bank ten decyzje kredytową podejmuję w ciągu 48 godzin.

Jak i przy innych kredytach, również teraz podstawowym zabezpieczeniem będzie hipoteka na kredytowanej nieruchomości. ING Bank Śląski SA wymaga dodatkowo złożenia oświadczenia o prowadzeniu wspólnego gospodarstwa domowego. Natomiast PKO Bank Polski oczekuje ponadto przelewu wierzytelności pieniężnej (cesja) z umowy ubezpieczenia od ognia i innych zdarzeń losowych. Z kolei bank BPH zaznacza, że jeśli podane będą różne adresy zamieszkania to zdolność kredytowa liczona będzie dla dwóch gospodarstw domowych. Bank ten proponuje jednak brak opłat za przewalutowania i podwyższenie kwoty kredytu oraz możliwość 3 krotnego zawieszenia spłaty kapitału nawet na 6 miesięcy. Podobne warunki proponuje konkurencja. - Banki traktują osoby żyjące w konkubinacie jak pozostałych klientów. Zresztą nie mogłoby być inaczej. Przecież to równie ważny klient, a takich związków partnerskich w naszym kraju nie brakuje. Inną sprawą są jednak już same warunki kredytu. Bank zazwyczaj każdego potraktuje indywidualnie. Dlatego warto rozpatrzyć wiele ofert zanim podejmie się ostateczną decyzję. Nasze oddziały w tym pomogą. - mówi Aleksandra Gontarek z firmy Goldenegg - Niezależni Doradcy Finansowi.

Goldenegg (źródło: PRNews.pl, 28.09.2006)
PRNews.pl
Brak komentarzy, Twój może być pierwszy

Szybki komentarz

Autor
Adres e-mail
Treść wypowiedzi
Włącz BBCode
Włącz emotikony
posty użytkowników niezarejestrowanych mogą pojawić się z opóźnieniem