Unijny komisarz ds. gospodarczych i monetarnych Joaquin Almunia powiedział we wtorek, że każdy kraj członkowski musi zapewnić niezależność banku centralnego, a Komisja Europejska będzie sprzeciwiać się próbom ograniczania tej niezależności.
"Zasada niezależności banków centralnych dotyczy nie tylko w państw strefy euro, ale całej Unii" - powiedział Almunia.
"Komisja Europejska sprzeciwi się jakimkolwiek działaniom, które będą sprzeczne z niezależnością banków centralnych" - dodał, pytany na konferencji prasowej o Polskę, w kontekście sporu rządu z UniCredito i NBP.
Agencja Reuters napisała, że wypowiedź Almunii "była wyraźnie skierowana do rządu polskiego".
"Sejmowi sojusznicy rządu Kazimierza Marcinkiewicza zagrozili postawieniem w stan oskarżenia szefa Narodowego Banku Polskiego Leszka Balcerowicza za odmowę zablokowania fuzji (banków Peako SA i BPH w ramach UniCredito - PAP) oraz zlikwidowaniem Komisji Nadzoru Bankowego, którą Balcerowicz kieruje" - pisze Reuters.
Szefowa przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce Róża Thun zaznaczyła, że Bruksela dokładnie nam się teraz przygląda. Sprawdza, czy trzymamy się traktatów i zobowiązań, w myśl których, każdy kraj członkowski musi zapewnić niezależność centralnego banku.
W poniedziałek w obronie niezależności NBP wystąpił prezes Europejskiego Banku Centralnego (EBC) Jean-Claude Trichet., który powiedział w Bazylei, że: - Niezależność polskiego banku centralnego jest niezwykle ważna (...) Ta zasada powinna być respektowana i głęboko wierzę, że ta niezależność będzie respektowana, bo jest to istotna część prawidłowego funkcjonowania Unii Europejskiej.
Korespondent "Financial Times" w Polsce Jan Cieński zwrócił uwagę, że rzadko się zdarza, by w wewnętrzne sprawy kraju ingerował prezes Europejskiego Banku Centralnego.
Zdaniem Jana Cieńskiego, takie wypowiedzi to ewenement. Zwykle bowiem ekonomiści tak wysokiego szczebla mówią w sposób skryty i zawoalowany.
Korespondent dodał, że krytyka Banku Centralnego jest jak najbardziej dozwolona. U nas jednak, zdaniem dziennikarza, jej ramy zostały przekroczone. Do sporu włączył się bowiem Sejm, prezydent, a wypowiedzi polityków mają na celu podważenie autorytetu i niezależności banku. Poza tym, na co zwrócił uwagę Jan Ciński, niebezpiecznie zbiega się to w czasie ze sprawą sporu rządu z Unicredito.
Zdaniem korespondenta, zamieszanie wokół Narodowego Banku Centralnego i chęć powołania komisji śledczej mogą wpłynąć na reakcję inwestorów zagranicznych. "Jak komisje gonią za komunistami, to inwestorów nie dotyczy, ale jak politycy zabierają się za sprawy gospodarcze, to już inaczej na to spoglądają" - powiedział Jan Cieński.
(źródło: Gazeta Wyborcza, 14.03.2006)
"Zasada niezależności banków centralnych dotyczy nie tylko w państw strefy euro, ale całej Unii" - powiedział Almunia.
"Komisja Europejska sprzeciwi się jakimkolwiek działaniom, które będą sprzeczne z niezależnością banków centralnych" - dodał, pytany na konferencji prasowej o Polskę, w kontekście sporu rządu z UniCredito i NBP.
Agencja Reuters napisała, że wypowiedź Almunii "była wyraźnie skierowana do rządu polskiego".
"Sejmowi sojusznicy rządu Kazimierza Marcinkiewicza zagrozili postawieniem w stan oskarżenia szefa Narodowego Banku Polskiego Leszka Balcerowicza za odmowę zablokowania fuzji (banków Peako SA i BPH w ramach UniCredito - PAP) oraz zlikwidowaniem Komisji Nadzoru Bankowego, którą Balcerowicz kieruje" - pisze Reuters.
Szefowa przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce Róża Thun zaznaczyła, że Bruksela dokładnie nam się teraz przygląda. Sprawdza, czy trzymamy się traktatów i zobowiązań, w myśl których, każdy kraj członkowski musi zapewnić niezależność centralnego banku.
W poniedziałek w obronie niezależności NBP wystąpił prezes Europejskiego Banku Centralnego (EBC) Jean-Claude Trichet., który powiedział w Bazylei, że: - Niezależność polskiego banku centralnego jest niezwykle ważna (...) Ta zasada powinna być respektowana i głęboko wierzę, że ta niezależność będzie respektowana, bo jest to istotna część prawidłowego funkcjonowania Unii Europejskiej.
Korespondent "Financial Times" w Polsce Jan Cieński zwrócił uwagę, że rzadko się zdarza, by w wewnętrzne sprawy kraju ingerował prezes Europejskiego Banku Centralnego.
Zdaniem Jana Cieńskiego, takie wypowiedzi to ewenement. Zwykle bowiem ekonomiści tak wysokiego szczebla mówią w sposób skryty i zawoalowany.
Korespondent dodał, że krytyka Banku Centralnego jest jak najbardziej dozwolona. U nas jednak, zdaniem dziennikarza, jej ramy zostały przekroczone. Do sporu włączył się bowiem Sejm, prezydent, a wypowiedzi polityków mają na celu podważenie autorytetu i niezależności banku. Poza tym, na co zwrócił uwagę Jan Ciński, niebezpiecznie zbiega się to w czasie ze sprawą sporu rządu z Unicredito.
Zdaniem korespondenta, zamieszanie wokół Narodowego Banku Centralnego i chęć powołania komisji śledczej mogą wpłynąć na reakcję inwestorów zagranicznych. "Jak komisje gonią za komunistami, to inwestorów nie dotyczy, ale jak politycy zabierają się za sprawy gospodarcze, to już inaczej na to spoglądają" - powiedział Jan Cieński.
(źródło: Gazeta Wyborcza, 14.03.2006)
Gazeta Wyborcza
Podobne artykuły z tego źródła
Zobacz także
- Firma MultiTrain zaprasza do udziału w szkoleniu:
- Firma MultiTrain zaprasza do udziału w szkoleniu:
- Zapraszamy Państwa do udziału w bloku szkoleniowym:
- Tanie waluty w serwisach online
- Alior Bank: pożyczka z bonusem
- Wstrzymanie sprzedaży kredytów we frankach w Multibank i mBank
- Niemieckie banki w posiadaniu historii kredytowej Polaków
- Tańsze raty kredytów z kontem Kantor w Alior Banku
- Co robić, gdy nie stać Cię na spłatę rat
- Nowela ustawy antyspreadowej podpisana przez Prezydenta
