W związku z konfliktem na Bliskim Wschodzie światowi inwestorzy są niechętni do inwestycji o podwyższonym ryzyku. Dlatego wczoraj giełdy europejskie zachowywały się dość wstrzemięźliwie. Na głównych rynkach przez większość dnia przeważały nawet spadki. Można byłoby zatem oczekiwać, że i u nas giełda od rana będzie zniżkować. Tymczasem nic z tego. Nie znaczy to, że polski rynek okazał się nadspodziewanie silny. Zainteresowanie akcjami było w gruncie rzeczy mizerne. Zwyżki bardziej wynikały z gry na kontraktach i z tego, że sprzedający wzięli sobie wolne. Podczas wczorajszej sesji mocno tracił Optimus. To efekt zagęszczającej się atmosfery wokół tej firmy. Jeżeli wierzyć nowemu, głównemu akcjonariuszowi, mielibyśmy na rynku nowy skandal i aferę finansową. Takich rzeczy nie uniknie się nigdy, ale po aferze z WGI kolejny skandal na pewno nie zrobi rynkowi dobrze.
O ile pierwszy kwartał 2006 oznaczał męczącą stabilizację, o tyle reszta bieżącego roku upłynęła pod znakiem częstych i gwałtownych zmian trendów. W efekcie działo się niby wiele, ale ostatecznie WIG20 pozostaje na poziomie, na jakim bywał jeszcze w styczniu. Nie można się dziwić, że wielu inwestorów zaczyna mieć kłopoty z określeniem, czy właściwie dominuje trend wzrostowy czy spadkowy.
Trzeba więc powiedzieć, że choć indeksy przeżywały w ostatnich miesiącach również okresy imponujących zwyżek, to generalnie od maja rynek słabnie. Widać w każdym razie odpływ kapitału i jeżeli proces ten się nie odwróci, ustanawianie nowych szczytów będzie bardzo trudne. Odpływ kapitału daje zaś znać o sobie w wielu miejscach. Od maja spadają giełdowe obroty i słabnie złoty. Fundusze inwestujące na rynkach akcji mają mniej środków. Słabość indeksów giełdowych to zresztą trend widoczny od maja na całym świecie. Trend zupełnie zrozumiały. Choćby dlatego, że amerykańskie papiery dłużne dają tak duże oprocentowanie, że muszą zniechęcać do inwestowania w akcje, zwłaszcza na rynkach mniej ustabilizowanych. Z kolei u nas coraz groźniejszą konkurencją dla akcji mogą być szybko drożejące nieruchomości. W tym kontekście wczorajsze wzrosty, którym towarzyszyły niewielkie obroty, nie wyglądają zbyt przekonująco.
Tekst stanowi wyraz poglądów autora i nie powinien być inaczej interpretowany.
Paweł Zaremba-Śmietański, MARR SA (źródło: Rzeczpospolita, 19.07.2006)
O ile pierwszy kwartał 2006 oznaczał męczącą stabilizację, o tyle reszta bieżącego roku upłynęła pod znakiem częstych i gwałtownych zmian trendów. W efekcie działo się niby wiele, ale ostatecznie WIG20 pozostaje na poziomie, na jakim bywał jeszcze w styczniu. Nie można się dziwić, że wielu inwestorów zaczyna mieć kłopoty z określeniem, czy właściwie dominuje trend wzrostowy czy spadkowy.
Trzeba więc powiedzieć, że choć indeksy przeżywały w ostatnich miesiącach również okresy imponujących zwyżek, to generalnie od maja rynek słabnie. Widać w każdym razie odpływ kapitału i jeżeli proces ten się nie odwróci, ustanawianie nowych szczytów będzie bardzo trudne. Odpływ kapitału daje zaś znać o sobie w wielu miejscach. Od maja spadają giełdowe obroty i słabnie złoty. Fundusze inwestujące na rynkach akcji mają mniej środków. Słabość indeksów giełdowych to zresztą trend widoczny od maja na całym świecie. Trend zupełnie zrozumiały. Choćby dlatego, że amerykańskie papiery dłużne dają tak duże oprocentowanie, że muszą zniechęcać do inwestowania w akcje, zwłaszcza na rynkach mniej ustabilizowanych. Z kolei u nas coraz groźniejszą konkurencją dla akcji mogą być szybko drożejące nieruchomości. W tym kontekście wczorajsze wzrosty, którym towarzyszyły niewielkie obroty, nie wyglądają zbyt przekonująco.
Tekst stanowi wyraz poglądów autora i nie powinien być inaczej interpretowany.
Paweł Zaremba-Śmietański, MARR SA (źródło: Rzeczpospolita, 19.07.2006)
Podobne artykuły z tego źródła
Zobacz także
- Firma MultiTrain zaprasza do udziału w szkoleniu:
- Firma MultiTrain zaprasza do udziału w szkoleniu:
- Zapraszamy Państwa do udziału w bloku szkoleniowym:
- Tanie waluty w serwisach online
- Alior Bank: pożyczka z bonusem
- Wstrzymanie sprzedaży kredytów we frankach w Multibank i mBank
- Niemieckie banki w posiadaniu historii kredytowej Polaków
- Tańsze raty kredytów z kontem Kantor w Alior Banku
- Co robić, gdy nie stać Cię na spłatę rat
- Nowela ustawy antyspreadowej podpisana przez Prezydenta
