Inflacja nadal niska. Czas na obniżkę stóp?

Data: 15.03.2006
W lutym inflacja wyniosła 0,7 proc. - podał w środę GUS. Jest jeszcze możliwość obniżki stóp, ale Rada nie będzie się z tym spieszyć - oceniają ekonomiści Ceny w lutym rosły nadal powoli, co stwarza możliwość, żeby pieniądz był jeszcze tańszy. Ale Rada Polityki Pieniężnej nie będzie się z obniżką stóp procentowych spieszyć - oceniają ekonomiści.

Przez rok do końca lutego ceny wzrosły o 0,7 proc. - podał w środę GUS. To znaczy, że ich wzrost jest nadal bardzo mały i niższy od oczekiwań. Równocześnie ceny niektórych towarów spadają. W ciągu miesiąca spadły ceny odzieży i obuwia (o 2 proc.), paliw (o 1 proc.), papierosów i alkoholu (o 0,1 proc.).

Eksperci są zdania, że wzrost cen nie przyspieszy w ciągu najbliższych miesięcy. - Do trzeciego kwartału inflacja będzie oscylować wokół 1 proc., zakładając stabilność złotego. Dopiero w czwartym kwartale będziemy mieli odbicie do około 1,5 proc. - mówi Jacek Wiśniewski, główny ekonomista Raiffeisen Bank.

Jednocześnie kupować możemy coraz więcej. W lutym przeciętne wynagrodzenie brutto w przedsiębiorstwach wyniosło 2526 zł i było o 4,8 proc. wyższe niż przed rokiem. To był niespodziewany wzrost. Cały czas poprawia się też zatrudnienie. W lutym pracowało o 2,5 proc. osób więcej niż przed rokiem. Tak więc coraz więcej ludzi dostaje wypłatę, a średnia wypłata rośnie. - Na razie jednak wydatki nie będą rosły na tyle, by zwiększyć inflację. By tak się stało, bezrobocie musiałoby wynosić około 15 proc. - mówi Pawłowski.

Może się okazać zatem, że w najbliższym czasie pieniądz nie będzie tańszy, niż to jest obecnie. - Nie ma jednak wątpliwości, że szybciej rosnące płace będą argumentem przeciw kontynuowaniu cyklu obniżek stóp procentowych na marcowym posiedzeniu - dorzuca Stanisław Kluza, główny ekonomista BGŻ. Inni ekonomiści też nie spodziewają się zmian. - Podstawowa stopa pozostanie na poziomie 4 proc., głównie dlatego, że w tym roku mieliśmy już dwie obniżki, a złoty ostatnio się osłabił - przewiduje Lars Christensen, ekonomista Danske Bank.

Politycy, robiąc zamieszanie wokół NBP, nie sprzyjają temu, żebyśmy mogli taniej pożyczać. - Mamy niepewność polityczną, a to oznacza większą zmienność na rynku walutowym. To samo w sobie jest powodem do niepokoju i RPP z pewnością poświęci temu więcej uwagi - wyjaśnia Kluza.

• Jak co roku w lutym, GUS zrewidował koszyk towarów, dóbr i usług oraz ich udział w przeciętnych wydatkach gospodarstw domowych. To przeliczenie sprawiło, że styczniowy wskaźnik inflacji został obniżony do 0,6 proc. W 2005 r. więcej niż w 2004 wydawaliśmy na żywność, zdrowie i łączność. Mniej na odzież i obuwie, utrzymanie mieszkania oraz restauracje i hotele.

Patrycja Maciejewicz (źródło: Gazeta Wyborcza, 15.03.2006)
Gazeta Wyborcza
Brak komentarzy, Twój może być pierwszy

Szybki komentarz

Autor
Adres e-mail
Treść wypowiedzi
Włącz BBCode
Włącz emotikony
posty użytkowników niezarejestrowanych mogą pojawić się z opóźnieniem