Gronkiewicz-Waltz mówi "nie" komisji bankowej

Data: 14.05.2007
Szykuje się kolejna awantura w bankowej komisji śledczej. Hanna Gronkiewicz-Waltz nie zamierza stawić się na wezwanie komisji. Była szefowa NBP ma zeznawać w środę w sprawie prywatyzacji Banku Śląskiego W piśmie przesłanym komisji śledczej prezydent Warszawy przypomina, że zgodnie z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego komisja nie może badać działalności NBP, bo bank centralny nie podlega kontroli Sejmu. Dlatego śledczy nie mogą pytać ani urzędującego, ani byłego szefa NBP o decyzje podejmowane w związku z działalnością banku.

Jednak przewodniczący komisji Artur Zawisza (PR) uważa, że Gronkiewicz-Waltz nie może odmówić. - Będziemy pytać panią prezydent o wiedzę na temat prywatyzacji banków, a nie o działalność banku centralnego - tłumaczy.

- To zabawa w kotka i myszkę - komentuje Hanna Gronkiewicz-Waltz. - Przecież komisja nie wzywa mnie jako klienta banku, tylko jako szefa NBP i będzie pytać o wiedzę, którą mam, bo pełniłam tę funkcję.

Pierwszym, który odmówił stawienia się na wezwanie komisji, był urzędujący wówczas prezes NBP Leszek Balcerowicz. Stwierdził, że przesłuchiwanie go byłoby naruszeniem niezależności banku centralnego. Komisja wystąpiła do sądu, żeby ukarał Balcerowicza za to, że nie przyszedł na przesłuchanie. Jednak zanim sąd wydał werdykt, Trybunał Konstytucyjny uznał, że komisja śledcza nie może badać działalności NBP. Postępowanie w sprawie kary dla Balcerowicza umorzono.

Artur Zawisza ma wątpliwości co do tego, jak odczytywać orzeczenie Trybunału. Zlecił cztery opinie prawne, które mają odpowiedzieć na pytanie, czy komisja śledcza może przesłuchać urzędującego szefa NBP lub byłych prezesów. Na liście świadków jest też obecny szef banku centralnego Sławomir Skrzypek.

Dziś komisja śledcza ma przesłuchać Józefa Oleksego. Były premier nie stawił się na poprzednie wezwanie ze względów osobistych. Posłowie wystąpili do sądu, żeby go ukarał. Oleksy ma zeznawać w sprawie tzw. taśm Gudzowatego. Podczas rozmowy z biznesmenem mówił, że "były przekręty" przy prywatyzacji banków, wskutek czego zostały one przejęte przez "kosmopolityczne gangi".

(źródło: Gazeta.pl Gospodarka, 14.05.2007)
Gazeta Wyborcza
Brak komentarzy, Twój może być pierwszy

Szybki komentarz

Autor
Adres e-mail
Treść wypowiedzi
Włącz BBCode
Włącz emotikony
posty użytkowników niezarejestrowanych mogą pojawić się z opóźnieniem