Czas porzucić euro

Data: 09.10.2006
Niedawno z niepokoju drżeli posiadacze kredytów hipotecznych we frankach szwajcarskich, ponieważ Bank Narodowy Szwajcarii zdecydował o podniesieniu stóp procentowych. Teraz zamarli w oczekiwaniu na wyższe raty ci, którzy mają długi w euro.

Europejski Bank Centralny zdecydował bowiem na czwartkowym posiedzeniu o podniesieniu stóp procentowych o 25 punktów bazowych. To posunięcie zdaniem niektórych analityków ostatecznie przekreśla atrakcyjność kredytów w euro. Dlaczego?

Nie dość, że marże banków przy kredytach walutowych z reguły są wyższe niż przy złotowych, a do tego kredytobiorcy muszą pokrywać różnicę między kursem kupna i sprzedaży walut (tzw. spread), to jeszcze mimo że stawka EURIBOR i WIBOR różni się o 80 punktów na korzyść euro, różnica ta jest niwelowana przy spłacie kredytów właśnie za sprawą wyższych marż i wspomnianego spreadu. W tej sytuacji utrzymywanie kredytu hipotecznego w euro nie daje już korzyści ich posiadaczom z tytułu niższych rat, a jedyną możliwą korzyścią jest ewentualny sprzyjający przebieg notowań euro do złotego. Posiadanie takich kredytów zmienia się więc w spekulację walutową wyjaśnia Emil Szweda, analityk Open Finance.

Jednocześnie zaleca on posiadaczom kredytów hipotecznych w euro ich przewalutowanie na złote lub franki szwajcarskie. Sugestia ta jest jeszcze bardziej właściwa dla kredytów starszych niż rok czy dwa, ponieważ wcześniej marże kredytowe były wyższe niż obecnie i nierzadko sięgały 3 4 proc. W przypadku tak wysokich marż oprocentowanie kredytów w euro jest wyższe niż w złotych dodaje.

Grażyna Błaszczak (źródło: Rzeczpospolita, 09.10.2006)
Brak komentarzy, Twój może być pierwszy

Szybki komentarz

Autor
Adres e-mail
Treść wypowiedzi
Włącz BBCode
Włącz emotikony
posty użytkowników niezarejestrowanych mogą pojawić się z opóźnieniem