Marże i oprocentowanie na rynku kredytów hipotecznych przestają rosnąć. Banki ograniczają jednak akcję kredytową w inny sposób: obniżają możliwą do uzyskania kwotę kredytu, zwłaszcza w przypadku osób samotnych.
W ostatnich tygodniach nieznacznie wzrosło oprocentowanie kredytów mieszkaniowych w złotych. Teraz przeciętnie wynosi 7,43 proc. - wynika z ostatniego raportu firmy doradczej Expander i portalu Szybko.pl dotyczącego sytuacji na rynku nieruchomości w maju i na początku czerwca. Wyższe oprocentowanie kredytów hipotecznych jest efektem wzrostu stawki rynkowej WIBOR (3-miesięczny), która podniosła się z 4,3 proc. na początku maja do 4,6 proc. na początku czerwca. W analogicznym okresie nie zmieniło się natomiast oprocentowanie kredytów walutowych, które przeciętnie wyniosło 4,96 proc.
Analitycy Expandera donoszą, że przeciętne na rynku marże dla kredytów hipotecznych były na początku czerwca zbliżone do poziomów z początku maja i wyniosły 2,8 proc. (mediana). Ich zdaniem dowodzi to wyraźnie, że sytuacja w tym zakresie stabilizuje się. Najwyższą marżę dla kredytów złotowych proponuje DomBank - 6,05 proc., najniższą Bank Zachodni WBK - 1,35 proc. Dla kredytów w euro najkorzystniejszą marżę oferuje Bank DnB NORD - 1,85 proc., a dla kredytów we frankach szwajcarskich Bank Nordea - 2,80 proc. Najwyższe marże dla kredytów w obu tych walutach ma PKO BP - 6,86 proc.
Banki nadal nie ufają kredytobiorcom. Wprawdzie nie zaostrzyły w ostatnich tygodniach swoich wymagań w zakresie minimalnego wkładu własnego (przeciętnie 10 proc. dla kredytów złotowych i 12 proc. dla walutowych; ponad jedna trzecia banków gotowa jest udzielić kredytu w złotówkach maksymalnie na 100 proc. wartości), ale obniżyły maksymalną kwotę, jaką gotowe są przyznać kredytobiorcom o określonych parametrach.
- Gdyby chodziło tylko o kredyty w złotych, można byłoby to tłumaczyć nieznacznym wzrostem oprocentowania. Zaostrzenie warunków wyliczania zdolności kredytowej dotyczy jednak przede wszystkim kredytów walutowych - mówi Katarzyna Siwek, analityk Expandera.
Zmiany warunków w największym stopniu dotyczy osób samotnych. Expander sprawdził, że osoba o dochodach 3,5 tys. zł netto może liczyć przeciętnie na 192 tys. zł, gdy zaciąga kredyt w euro. Jeszcze na początku maja dostałaby 230 tys. zł. Dla kredytu we frankach kwoty te wynoszą odpowiednio 183 tys. zł i 228 tys. zł. Najmniejszy spadek odnotowano dla kredytów w złotówkach: z 263 tys. zł do 239 tys. zł. Dla porównania: 4-osobowa rodzina o dochodach 3,5 tys. zł netto może otrzymać dziś kredyt w złotych na sumę 208 tys. zł. Mniej więcej tyle samo przyznano by takiej rodzinie w maju.
W ostatnich tygodniach nieznacznie wzrosło oprocentowanie kredytów mieszkaniowych w złotych. Teraz przeciętnie wynosi 7,43 proc. - wynika z ostatniego raportu firmy doradczej Expander i portalu Szybko.pl dotyczącego sytuacji na rynku nieruchomości w maju i na początku czerwca. Wyższe oprocentowanie kredytów hipotecznych jest efektem wzrostu stawki rynkowej WIBOR (3-miesięczny), która podniosła się z 4,3 proc. na początku maja do 4,6 proc. na początku czerwca. W analogicznym okresie nie zmieniło się natomiast oprocentowanie kredytów walutowych, które przeciętnie wyniosło 4,96 proc.
Analitycy Expandera donoszą, że przeciętne na rynku marże dla kredytów hipotecznych były na początku czerwca zbliżone do poziomów z początku maja i wyniosły 2,8 proc. (mediana). Ich zdaniem dowodzi to wyraźnie, że sytuacja w tym zakresie stabilizuje się. Najwyższą marżę dla kredytów złotowych proponuje DomBank - 6,05 proc., najniższą Bank Zachodni WBK - 1,35 proc. Dla kredytów w euro najkorzystniejszą marżę oferuje Bank DnB NORD - 1,85 proc., a dla kredytów we frankach szwajcarskich Bank Nordea - 2,80 proc. Najwyższe marże dla kredytów w obu tych walutach ma PKO BP - 6,86 proc.
Banki nadal nie ufają kredytobiorcom. Wprawdzie nie zaostrzyły w ostatnich tygodniach swoich wymagań w zakresie minimalnego wkładu własnego (przeciętnie 10 proc. dla kredytów złotowych i 12 proc. dla walutowych; ponad jedna trzecia banków gotowa jest udzielić kredytu w złotówkach maksymalnie na 100 proc. wartości), ale obniżyły maksymalną kwotę, jaką gotowe są przyznać kredytobiorcom o określonych parametrach.
- Gdyby chodziło tylko o kredyty w złotych, można byłoby to tłumaczyć nieznacznym wzrostem oprocentowania. Zaostrzenie warunków wyliczania zdolności kredytowej dotyczy jednak przede wszystkim kredytów walutowych - mówi Katarzyna Siwek, analityk Expandera.
Zmiany warunków w największym stopniu dotyczy osób samotnych. Expander sprawdził, że osoba o dochodach 3,5 tys. zł netto może liczyć przeciętnie na 192 tys. zł, gdy zaciąga kredyt w euro. Jeszcze na początku maja dostałaby 230 tys. zł. Dla kredytu we frankach kwoty te wynoszą odpowiednio 183 tys. zł i 228 tys. zł. Najmniejszy spadek odnotowano dla kredytów w złotówkach: z 263 tys. zł do 239 tys. zł. Dla porównania: 4-osobowa rodzina o dochodach 3,5 tys. zł netto może otrzymać dziś kredyt w złotych na sumę 208 tys. zł. Mniej więcej tyle samo przyznano by takiej rodzinie w maju.
Podobne artykuły z tego źródła
Zobacz także
- Firma MultiTrain zaprasza do udziału w szkoleniu:
- Firma MultiTrain zaprasza do udziału w szkoleniu:
- Zapraszamy Państwa do udziału w bloku szkoleniowym:
- Tanie waluty w serwisach online
- Alior Bank: pożyczka z bonusem
- Wstrzymanie sprzedaży kredytów we frankach w Multibank i mBank
- Niemieckie banki w posiadaniu historii kredytowej Polaków
- Tańsze raty kredytów z kontem Kantor w Alior Banku
- Co robić, gdy nie stać Cię na spłatę rat
- Nowela ustawy antyspreadowej podpisana przez Prezydenta
