Ceny w rękach posłów

Data: 24.07.2006
Jak długo ceny mieszkań będą jeszcze rosły? Sprzedawać teraz czy poczekać ze dwa lata, bo będzie można wziąć za to samo mieszkanie 20 30 procent więcej? Takich pytań od czytelników w ostatnim czasie mieliśmy bardzo wiele.

Analitycy rynku uzależniają jednak odpowiedzi od wielu czynników, odsyłając po odpowiedź do... Sejmu.

Maciej Dymkowski z firmy redNet Property Group przestrzega przed paraliżem budownictwa mieszkaniowego, co można interpretować tak: ceny mieszkań nie spadną! Dlaczego? Po pierwsze, nadal nie wiadomo, jaką stawkę VAT będziemy płacić po 1 stycznia 2008 roku. Po drugie, jego niepokój budzi pomysł Ministerstwa Budownictwa mówiący o wydawaniu pozwoleń na budowę wyłącznie na podstawie aktualnych planów zagospodarowania przestrzennego.

Ustawa miałaby zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2009 roku, co przypomina do złudzenia sytuację sprzed czterech lat. Wówczas utrata ważności starych planów miała zmobilizować samorządy do szybkiego opracowania nowych dokumentów. Jak się to skończyło, nikomu nie trzeba tłumaczyć. Jeżeli ten projekt zostałby przyjęty, może doprowadzić do całkowitego paraliżu budownictwa mieszkaniowego przestrzega Dymkowski.

Z tego wynika, że nowych inwestycji będzie mało, więc popyt nadal przynajmniej jeszcze przez najbliższe kilka lat będzie przewyższał podaż, zatem ceny mieszkań nie spadną. Czy może się to zmienić? Zdecydują posłowie, uchwalając nowe przepisy. Na razie postanowili jeszcze zwiększyć zapotrzebowanie na mieszkania, uchwalając ustawę o finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania (co nie oznacza, że ulga ta jest niepotrzebna).

Na pewno jednak nie ma co liczyć, że mieszkania w wielkiej płycie zdrożeją. Raczej wprost przeciwnie, przede wszystkim dlatego, że z roku na rok bloki są coraz bardziej zużyte technicznie twierdzi Leszek Michniak z WGN. Liczyć można natomiast na zyski ze sprzedaży mieszkań raczej nowych, najlepiej kilkuletnich, wybudowanych z nowoczesnych materiałów.

Grażyna Błaszczak (źródło: Rzeczpospolita, 24.07.2006)
Brak komentarzy, Twój może być pierwszy

Szybki komentarz

Autor
Adres e-mail
Treść wypowiedzi
Włącz BBCode
Włącz emotikony
posty użytkowników niezarejestrowanych mogą pojawić się z opóźnieniem