Ceny gruntów w Warszawie i okolicach biją kolejne rekordy. Koniunkturę nakręcają firmy deweloperskie, które szukają dużych działek pod budowę apartamentowców i hoteli. Obrót gruntami w stolicy utrudniają roszczenia dawnych właścicieli.
W ciągu ostatnich dziesięciu lat ceny gruntów w niektórych rejonach Warszawy wzrosły nawet dziesięciokrotnie. I nic nie wskazuje, żeby zaczęły spadać.
6500 zł trzeba zapłacić za 1 mkw. działki budowlanej na Mokotowie
– Ceny działek rosną najszybciej w Warszawie – uważa Ryszard Różański, pośrednik nieruchomości z Agencji Bracia Strzelczyk. – Nieliczne działki położone w Centrum osiągają zawrotne ceny. Tłumaczy się to małą podażą terenów. Działki należące do gminy pojawiają się bardzo rzadko. Na przetargach, jeśli takie są, kupują je pośrednicy lub bezpośrednio deweloperzy. Aby działka w centrum uzyskała wysoką cenę, musi mieć powierzchnię co najmniej 4 do 5 tys. metrów – dodaje.
Pośrednicy nieruchomości nie mają wątpliwości, że działka jest tyle warta, ile można na niej postawić. Jeśli nie zmieści się porządny hotel lub pawilon handlowy, nie uzyska się wysokiej ceny. Mała podaż działek w centrum wynika przede wszystkim z faktu, że dużo jest jeszcze niezałatwionych spaw spadkowych. Także nie są uregulowane sprawy związane ze zwrotem ziemi.
– Zmusza to inwestorów do szukania terenów podmiejskich – dodaje Ryszard Różański. – Warunkiem rozpoczęcia inwestycji jest to, aby rejony podmiejskie miały dobre połączenie z miastem. Jeśli nie mają, zainteresowanie nimi spada.
W porównaniu z latami ubiegłymi zainteresowanie podwarszawskimi działkami rekreacyjnymi zdecydowanie spadło. Ludziom szkoda pieniędzy na rekreację. Agencje nieruchomości zwracają uwagę, że najczęściej na anonse prasowe w poszukiwaniu gruntów do dalszego obrotu reagują ci, co chcą sprzedać, niż kupujący.
Postawienie domu i utrzymanie go kosztuje drogo. Bogatsi budują całoroczne domy w mieście lub na jego obrzeżach, a działki rekreacyjne przestają być im potrzebne. Nasze wejście do Unii Europejskiej również wpływa na zmniejszenie zainteresowania działkami rekreacyjnymi. Koszt wyjazdu zagranicznego obecnie jest porównywalny z kosztem wczasów w Polsce. To z kolei powoduje, że ludzie nie kupują działek pod miastem, gdzie jeszcze kilka lat temu opłacało się odpoczywać w czasie urlopu. Od 2 lat ruch w działkach rekreacyjnych był zarówno wiosną, jak i jesienią, ustawał tylko w zimie. W ubiegłym i w tym roku jest kompletny zastój.
Osoby dysponujące mniejszą kwotą pieniędzy muszą szukać terenów pod budowę domu poza granicami stolicy. Problem jednak polega na tym, że znalezienie nie jest sprawą prostą. Właściciele gruntów wokół Warszawy sprzedają je wyłącznie wówczas, kiedy faktycznie są do tego zmuszeni przez sytuacje losowe. Najczęściej nieruchomość jest zbywana, kiedy jest ona przedmiotem sporu między rozwodzącymi się małżonkami. Podobnie jest w przypadku, kiedy rodzina nie może się porozumieć w sprawie podziału spadku. Takie sytuacje zdarzają się sporadycznie. Najczęściej ceny gruntów są wysokie, gdyż ich właściciele od razu zakładają, że będą czekać na osobę gotową zapłacić określoną z góry cenę. Przykładowo, we wsi Mroków koło Warszawy przy trasie krakowskiej cena 1 mkw. gruntu od około dwudziestu lat waha się w okolicach 20 dolarów. Tak wygórowana cena w tym rejonie jest spowodowana faktem, że osoby tam mieszkające korzystają z warszawskiej komunikacji miejskiej łączącej Złotokłos z Okęciem. Równie drogie są grunty w Łazach. Za 5,5 ha gruntu pod zabudowę mieszkalną lub usługi przyszły kupiec będzie musiał zapłacić 8,5 mln zł. Natomiast jeśli inwestor będzie zainteresowany zakupem gruntów w okolicach Łodzi, to może uda mu się kupić taniej. W mieście Łodzi, zaledwie 1200 metrów od ulicy Piotrkowskiej, została wystawiona na sprzedaż działka o powierzchni około 1 ha. Cena wywoławcza 1 mkw. wynosi 150 euro. Natomiast prawie 2,5 ha zaledwie 110 metrów od autostrady A1 Łódź – Katowice w pobliżu granic Łodzi została wyceniona na 100 euro za 1 mkw. Na tej działce w przyszłości może powstać hotel, sernice lub salon samochodowy lub baza logistyczna. Dla porównania, teren 4,5 ha znajdujący się przy wyjeździe z Rybnika w kierunku Wodzisławia Śląskiego jest wystawiony na sprzedaż za 30,30 euro za 1 mkw.
Wyjątkowo wysokie ceny osiągają tereny pod inwestycje znajdujące się w miejscach, w których już wcześniej powstały ważne inwestycje. Na przykład dwie działki położone w pobliżu fabryki LG Philips, na skrzyżowaniu drogi krajowej Wrocław Świdnica i Biskupic Podgórnych zostały wycenione w zależności od stopnia zagospodarowania od 155 do 195 zł za 1 mkw. Drożej jest już tylko na Gubałówce.
Działka częściowo uzbrojona w Zakopanem, położona na Gubałówce w części należącej do gminy Kościelisko, zaledwie 100 metrów od wyciągu na Polanie Szymoszkowej, została wystawiona na sprzedaż za 84,20 euro za 1 mkw.
Bożena Wiktorowska (źródło: Gazeta Prawna, 18.07.2006)
W ciągu ostatnich dziesięciu lat ceny gruntów w niektórych rejonach Warszawy wzrosły nawet dziesięciokrotnie. I nic nie wskazuje, żeby zaczęły spadać.
6500 zł trzeba zapłacić za 1 mkw. działki budowlanej na Mokotowie
– Ceny działek rosną najszybciej w Warszawie – uważa Ryszard Różański, pośrednik nieruchomości z Agencji Bracia Strzelczyk. – Nieliczne działki położone w Centrum osiągają zawrotne ceny. Tłumaczy się to małą podażą terenów. Działki należące do gminy pojawiają się bardzo rzadko. Na przetargach, jeśli takie są, kupują je pośrednicy lub bezpośrednio deweloperzy. Aby działka w centrum uzyskała wysoką cenę, musi mieć powierzchnię co najmniej 4 do 5 tys. metrów – dodaje.
Pośrednicy nieruchomości nie mają wątpliwości, że działka jest tyle warta, ile można na niej postawić. Jeśli nie zmieści się porządny hotel lub pawilon handlowy, nie uzyska się wysokiej ceny. Mała podaż działek w centrum wynika przede wszystkim z faktu, że dużo jest jeszcze niezałatwionych spaw spadkowych. Także nie są uregulowane sprawy związane ze zwrotem ziemi.
– Zmusza to inwestorów do szukania terenów podmiejskich – dodaje Ryszard Różański. – Warunkiem rozpoczęcia inwestycji jest to, aby rejony podmiejskie miały dobre połączenie z miastem. Jeśli nie mają, zainteresowanie nimi spada.
W porównaniu z latami ubiegłymi zainteresowanie podwarszawskimi działkami rekreacyjnymi zdecydowanie spadło. Ludziom szkoda pieniędzy na rekreację. Agencje nieruchomości zwracają uwagę, że najczęściej na anonse prasowe w poszukiwaniu gruntów do dalszego obrotu reagują ci, co chcą sprzedać, niż kupujący.
Postawienie domu i utrzymanie go kosztuje drogo. Bogatsi budują całoroczne domy w mieście lub na jego obrzeżach, a działki rekreacyjne przestają być im potrzebne. Nasze wejście do Unii Europejskiej również wpływa na zmniejszenie zainteresowania działkami rekreacyjnymi. Koszt wyjazdu zagranicznego obecnie jest porównywalny z kosztem wczasów w Polsce. To z kolei powoduje, że ludzie nie kupują działek pod miastem, gdzie jeszcze kilka lat temu opłacało się odpoczywać w czasie urlopu. Od 2 lat ruch w działkach rekreacyjnych był zarówno wiosną, jak i jesienią, ustawał tylko w zimie. W ubiegłym i w tym roku jest kompletny zastój.
Osoby dysponujące mniejszą kwotą pieniędzy muszą szukać terenów pod budowę domu poza granicami stolicy. Problem jednak polega na tym, że znalezienie nie jest sprawą prostą. Właściciele gruntów wokół Warszawy sprzedają je wyłącznie wówczas, kiedy faktycznie są do tego zmuszeni przez sytuacje losowe. Najczęściej nieruchomość jest zbywana, kiedy jest ona przedmiotem sporu między rozwodzącymi się małżonkami. Podobnie jest w przypadku, kiedy rodzina nie może się porozumieć w sprawie podziału spadku. Takie sytuacje zdarzają się sporadycznie. Najczęściej ceny gruntów są wysokie, gdyż ich właściciele od razu zakładają, że będą czekać na osobę gotową zapłacić określoną z góry cenę. Przykładowo, we wsi Mroków koło Warszawy przy trasie krakowskiej cena 1 mkw. gruntu od około dwudziestu lat waha się w okolicach 20 dolarów. Tak wygórowana cena w tym rejonie jest spowodowana faktem, że osoby tam mieszkające korzystają z warszawskiej komunikacji miejskiej łączącej Złotokłos z Okęciem. Równie drogie są grunty w Łazach. Za 5,5 ha gruntu pod zabudowę mieszkalną lub usługi przyszły kupiec będzie musiał zapłacić 8,5 mln zł. Natomiast jeśli inwestor będzie zainteresowany zakupem gruntów w okolicach Łodzi, to może uda mu się kupić taniej. W mieście Łodzi, zaledwie 1200 metrów od ulicy Piotrkowskiej, została wystawiona na sprzedaż działka o powierzchni około 1 ha. Cena wywoławcza 1 mkw. wynosi 150 euro. Natomiast prawie 2,5 ha zaledwie 110 metrów od autostrady A1 Łódź – Katowice w pobliżu granic Łodzi została wyceniona na 100 euro za 1 mkw. Na tej działce w przyszłości może powstać hotel, sernice lub salon samochodowy lub baza logistyczna. Dla porównania, teren 4,5 ha znajdujący się przy wyjeździe z Rybnika w kierunku Wodzisławia Śląskiego jest wystawiony na sprzedaż za 30,30 euro za 1 mkw.
Wyjątkowo wysokie ceny osiągają tereny pod inwestycje znajdujące się w miejscach, w których już wcześniej powstały ważne inwestycje. Na przykład dwie działki położone w pobliżu fabryki LG Philips, na skrzyżowaniu drogi krajowej Wrocław Świdnica i Biskupic Podgórnych zostały wycenione w zależności od stopnia zagospodarowania od 155 do 195 zł za 1 mkw. Drożej jest już tylko na Gubałówce.
Działka częściowo uzbrojona w Zakopanem, położona na Gubałówce w części należącej do gminy Kościelisko, zaledwie 100 metrów od wyciągu na Polanie Szymoszkowej, została wystawiona na sprzedaż za 84,20 euro za 1 mkw.
Bożena Wiktorowska (źródło: Gazeta Prawna, 18.07.2006)
Podobne artykuły z tego źródła
- Udział rodziców w kredycie zwiększy zdolność nawet o ponad 30 proc.
- Rada Polityki Pieniężnej nie zmieniła stóp, obniżka może być w czerwcu
- RPP pozostawiła stopy proc.bez zmian oczekując osłabienia presji inflacyjnej
- W tym tygodniu złoty nadal będzie tracił na wartości
- Stabilizacja złotego to za mało, by przewalutować kredyt
Zobacz także
- Firma MultiTrain zaprasza do udziału w szkoleniu:
- Firma MultiTrain zaprasza do udziału w szkoleniu:
- Zapraszamy Państwa do udziału w bloku szkoleniowym:
- Tanie waluty w serwisach online
- Alior Bank: pożyczka z bonusem
- Wstrzymanie sprzedaży kredytów we frankach w Multibank i mBank
- Niemieckie banki w posiadaniu historii kredytowej Polaków
- Tańsze raty kredytów z kontem Kantor w Alior Banku
- Co robić, gdy nie stać Cię na spłatę rat
- Nowela ustawy antyspreadowej podpisana przez Prezydenta
