Wkrótce wejdzie w życie prawo, które pozwoli bankom nawet przez 12 lat przechowywać dane o nierzetelnych kredytobiorcach.
Pod koniec ubiegłego tygodnia Senat bez poprawek przyjął poselski projekt nowelizacji prawa bankowego. Ustawa czeka już tylko na podpis prezydenta. Nowelizacja m.in. zezwala bankom na przetwarzanie danych o kredytobiorcach nawet przez 12 lat po zakończeniu spłaty kredytu. I nawet bez zgody klientów, o ile wcześniej ci klienci nie byli wobec banku w porządku (np. nie spłacali kredytu terminowo).
Co prawda, podobny zapis już teraz jest w prawie bankowym, ale maksymalny okres przechowywania danych o nieuczciwych klientach to pięć lat. Wydłużenie tego okresu bankowcy tłumaczyli koniecznością lepszego badania ryzyka kredytowego. Ich zdaniem ochrona przed nierzetelnymi kredytobiorcami jest w interesie wszystkich uczciwych klientów banków.
Z projektu wynika, że banki będą mogły przetwarzać informacje o obecnych i byłych klientach, jeśli zalegali ze spłatą kredytu dłużej niż 60 dni. Dane trafią do Biura Informacji Kredytowej, czyli bazy, w której bankowcy sprawdzają wszystkich wnioskodawców o kredyty. Negatywny wpis w BIK zwykle oznacza odmowę udzielenia kredytu. Po nowelizacji "kwarantanna" znacznie się wydłuży.
Nowelizacja nie zmienia sytuacji uczciwych klientów banków. Jeśli klient prawidłowo wywiązał się z umowy - bank może przechowywać informacje tylko za jego zgodą. A klient (lub były klient) może tę zgodę w każdej chwili wycofać.
(źródło: Gazeta.pl Gospodarka, 14.02.2007)
Co prawda, podobny zapis już teraz jest w prawie bankowym, ale maksymalny okres przechowywania danych o nieuczciwych klientach to pięć lat. Wydłużenie tego okresu bankowcy tłumaczyli koniecznością lepszego badania ryzyka kredytowego. Ich zdaniem ochrona przed nierzetelnymi kredytobiorcami jest w interesie wszystkich uczciwych klientów banków.
Z projektu wynika, że banki będą mogły przetwarzać informacje o obecnych i byłych klientach, jeśli zalegali ze spłatą kredytu dłużej niż 60 dni. Dane trafią do Biura Informacji Kredytowej, czyli bazy, w której bankowcy sprawdzają wszystkich wnioskodawców o kredyty. Negatywny wpis w BIK zwykle oznacza odmowę udzielenia kredytu. Po nowelizacji "kwarantanna" znacznie się wydłuży.
Nowelizacja nie zmienia sytuacji uczciwych klientów banków. Jeśli klient prawidłowo wywiązał się z umowy - bank może przechowywać informacje tylko za jego zgodą. A klient (lub były klient) może tę zgodę w każdej chwili wycofać.
(źródło: Gazeta.pl Gospodarka, 14.02.2007)
Gazeta Wyborcza
Podobne artykuły z tego źródła
Zobacz także
- Firma MultiTrain zaprasza do udziału w szkoleniu:
- Firma MultiTrain zaprasza do udziału w szkoleniu:
- Zapraszamy Państwa do udziału w bloku szkoleniowym:
- Tanie waluty w serwisach online
- Alior Bank: pożyczka z bonusem
- Wstrzymanie sprzedaży kredytów we frankach w Multibank i mBank
- Niemieckie banki w posiadaniu historii kredytowej Polaków
- Tańsze raty kredytów z kontem Kantor w Alior Banku
- Co robić, gdy nie stać Cię na spłatę rat
- Nowela ustawy antyspreadowej podpisana przez Prezydenta
