Polskie usługi bankowe nie są najdroższe w Europie, ale, niestety, nie należą też do najtańszych. Nasi bankowcy szczególnie dotkliwie łupią nas na kartach kredytowych - wynika z najnowszego raportu Komisji Europejskiej
Aż 73 euro rocznie - tyle średnio zarabiają polskie banki na każdej wydanej u nas karcie kredytowej - wynika z opublikowanego w poniedziałek raportu o bankach europejskich, przygotowanego na zlecenie KE.
73 euro, czyli ok. 290 zł, to duża suma, jedna z największych w Europie. Przykładowo - średni roczny zarobek banków belgijskich na jednej belgijskiej karcie kredytowej wynosi tylko... 19 euro. Mniej niż Polacy płacą też Węgrzy (49 euro), Niemcy (50 euro) i Szwedzi (63 euro). Tylko w kilku krajach karty kredytowe sa bardziej kosztowna usługą: w Finlandii, Grecji, Irlandii i Wielkiej Brytanii, gdzie banki zarabiają na nich średnio od 105 do 137 euro.
Na szczęście inne usługi bankowe są w Polsce relatywnie tańsze. Średni zysk banków z tytułu prowadzenia rachunku bankowego (standardowego) wynosi w Polsce 40 euro, podczas gdy w Luksemburgu wynosi aż 265 euro, we Włoszech - 202 euro, a w Czechach - 97 euro.
W ogólnym podsumowaniu biorącym pod uwagę wszystkie usługi bankowe raport zlecony przez Komisję Europejską daje Polsce dobrą (z perspektywy konsumentów) 14. pozycję - jeden klient daje polskiemu bankowi niespełna 50 euro zarobku rocznie. To nieporównywalnie mniej, niż np. klient w Niemczech, na którym bank zarabia prawie 200 euro. Najmniejsze dochody generują bankom klienci na Litwie - raptem 15 euro.
Autorzy raportu zastrzegają jednak, że przy obliczeniach zysków nie wzięto pod uwagę tego, że niektórzy klienci mają po kilka kont bankowych, a wtedy przynoszą bankom więcej zysku.
Jednocześnie z publikacją raportu Komisja rozpoczęła pierwszą fazę konsultacji społecznych w sprawie reformy przepisów w europejskim sektorze bankowym. Unijni urzędnicy są przekonani, że europejskie banki nie służą konsumentom tak dobrze, jak by mogły. To, co Komisję najbardziej niepokoi, to bardzo mała "mobilność" konsumentów. Dopóki średni okres utrzymywania konta w jednym banku będzie wynosił aż dziesięć lat (w przypadku osób fizycznych w UE) albo osiem lat (firmy), trudno spodziewać się, że banki będą traktowały swoich klientów lepiej - sugeruje raport. Zawarte w nim dane pokazują, że właśnie w tych krajach unijnych, gdzie "mobilność" konsumentów jest najmniejsza, zyski banków są największe. - Mała mobilność konsumentów jest bardzo niepokojąca. Oznacza ona, że klienci nie wywierają na bankach presji konkurencyjnej - stwierdziła unijna komisarz ds. konkurencji Neelie Kroes.
Druga niepokojąca rzecz to wciąż utrzymująca się "narodowa" fragmentaryzacja sektora bankowego. Przykładowo - banki niemieckie nie próbują wcale (albo prawie wcale) walczyć o klientów w Belgii - kraju, gdzie rynek został zdominowany dosłownie przez trzy banki. - Dlaczego tak się dzieje? Czy powodem są narodowe regulacje bankowe? A może nielegalna działalność antykonkurencyjna [zmowa]? - pytała Kroes.
Pytanie miało retoryczny charakter, ponieważ coraz częściej Komisja Europejska natrafia na ślady działań niezgodnych z unijnym prawem konkurencji. Od kwietnia uwaga unijnych śledczych koncentruje się na działalności dwóch najważniejszych spółek kontrolujących rynek kart kredytowych - VISA i MasterCard. Ściągają one - zdaniem komisarz Kroes - "anormalnie" duże prowizje od banków, które chcą emitować karty kredytowe tych sieci. To z kolei prowadzi do niezwykle wysokich kosztów obsługi karty kredytowej, na czym cierpią konsumenci - także w Polsce.
W sprawie VISA/MasterCard formalne śledztwo nadal trwa i koncentruje się na wysokości opłaty inter-change (jest to prowizja od transakcji wykonanej kartą, płacona przez sprzedawcę danego towaru lub usługi, z której część trafia do banku, a część - do spółki zarządzającej siecią). Bruksela bada, czy opłata inter-change nie jest zawyżona. Jeżeli KE zdoła wykazać, że obie firmy nadużyły swojej pozycji dominującej, to grożą im drakońskie grzywny. Jak na razie podejrzewane firmy zapewniają o swojej niewinności.
Konrrad Niklewicz (źródło: Gazeta Wyborcza, 18.07.2006)
Aż 73 euro rocznie - tyle średnio zarabiają polskie banki na każdej wydanej u nas karcie kredytowej - wynika z opublikowanego w poniedziałek raportu o bankach europejskich, przygotowanego na zlecenie KE.
73 euro, czyli ok. 290 zł, to duża suma, jedna z największych w Europie. Przykładowo - średni roczny zarobek banków belgijskich na jednej belgijskiej karcie kredytowej wynosi tylko... 19 euro. Mniej niż Polacy płacą też Węgrzy (49 euro), Niemcy (50 euro) i Szwedzi (63 euro). Tylko w kilku krajach karty kredytowe sa bardziej kosztowna usługą: w Finlandii, Grecji, Irlandii i Wielkiej Brytanii, gdzie banki zarabiają na nich średnio od 105 do 137 euro.
Na szczęście inne usługi bankowe są w Polsce relatywnie tańsze. Średni zysk banków z tytułu prowadzenia rachunku bankowego (standardowego) wynosi w Polsce 40 euro, podczas gdy w Luksemburgu wynosi aż 265 euro, we Włoszech - 202 euro, a w Czechach - 97 euro.
W ogólnym podsumowaniu biorącym pod uwagę wszystkie usługi bankowe raport zlecony przez Komisję Europejską daje Polsce dobrą (z perspektywy konsumentów) 14. pozycję - jeden klient daje polskiemu bankowi niespełna 50 euro zarobku rocznie. To nieporównywalnie mniej, niż np. klient w Niemczech, na którym bank zarabia prawie 200 euro. Najmniejsze dochody generują bankom klienci na Litwie - raptem 15 euro.
Autorzy raportu zastrzegają jednak, że przy obliczeniach zysków nie wzięto pod uwagę tego, że niektórzy klienci mają po kilka kont bankowych, a wtedy przynoszą bankom więcej zysku.
Jednocześnie z publikacją raportu Komisja rozpoczęła pierwszą fazę konsultacji społecznych w sprawie reformy przepisów w europejskim sektorze bankowym. Unijni urzędnicy są przekonani, że europejskie banki nie służą konsumentom tak dobrze, jak by mogły. To, co Komisję najbardziej niepokoi, to bardzo mała "mobilność" konsumentów. Dopóki średni okres utrzymywania konta w jednym banku będzie wynosił aż dziesięć lat (w przypadku osób fizycznych w UE) albo osiem lat (firmy), trudno spodziewać się, że banki będą traktowały swoich klientów lepiej - sugeruje raport. Zawarte w nim dane pokazują, że właśnie w tych krajach unijnych, gdzie "mobilność" konsumentów jest najmniejsza, zyski banków są największe. - Mała mobilność konsumentów jest bardzo niepokojąca. Oznacza ona, że klienci nie wywierają na bankach presji konkurencyjnej - stwierdziła unijna komisarz ds. konkurencji Neelie Kroes.
Druga niepokojąca rzecz to wciąż utrzymująca się "narodowa" fragmentaryzacja sektora bankowego. Przykładowo - banki niemieckie nie próbują wcale (albo prawie wcale) walczyć o klientów w Belgii - kraju, gdzie rynek został zdominowany dosłownie przez trzy banki. - Dlaczego tak się dzieje? Czy powodem są narodowe regulacje bankowe? A może nielegalna działalność antykonkurencyjna [zmowa]? - pytała Kroes.
Pytanie miało retoryczny charakter, ponieważ coraz częściej Komisja Europejska natrafia na ślady działań niezgodnych z unijnym prawem konkurencji. Od kwietnia uwaga unijnych śledczych koncentruje się na działalności dwóch najważniejszych spółek kontrolujących rynek kart kredytowych - VISA i MasterCard. Ściągają one - zdaniem komisarz Kroes - "anormalnie" duże prowizje od banków, które chcą emitować karty kredytowe tych sieci. To z kolei prowadzi do niezwykle wysokich kosztów obsługi karty kredytowej, na czym cierpią konsumenci - także w Polsce.
W sprawie VISA/MasterCard formalne śledztwo nadal trwa i koncentruje się na wysokości opłaty inter-change (jest to prowizja od transakcji wykonanej kartą, płacona przez sprzedawcę danego towaru lub usługi, z której część trafia do banku, a część - do spółki zarządzającej siecią). Bruksela bada, czy opłata inter-change nie jest zawyżona. Jeżeli KE zdoła wykazać, że obie firmy nadużyły swojej pozycji dominującej, to grożą im drakońskie grzywny. Jak na razie podejrzewane firmy zapewniają o swojej niewinności.
Konrrad Niklewicz (źródło: Gazeta Wyborcza, 18.07.2006)
Gazeta Wyborcza
Podobne artykuły z tego źródła
Zobacz także
- Firma MultiTrain zaprasza do udziału w szkoleniu:
- Firma MultiTrain zaprasza do udziału w szkoleniu:
- Zapraszamy Państwa do udziału w bloku szkoleniowym:
- Tanie waluty w serwisach online
- Alior Bank: pożyczka z bonusem
- Wstrzymanie sprzedaży kredytów we frankach w Multibank i mBank
- Niemieckie banki w posiadaniu historii kredytowej Polaków
- Tańsze raty kredytów z kontem Kantor w Alior Banku
- Co robić, gdy nie stać Cię na spłatę rat
- Nowela ustawy antyspreadowej podpisana przez Prezydenta
