Infolinia Kredyty.net

 

0 801 08 08 11

 

(0,29 zł/min + VAT)


   Licytowane oprocentowanie

     MultiFormularz
     Kalkulatory

     Znajdź bank lub pośrednika
     Zadaj pytanie doradcy

     Co warto wiedzieć o BIK?
     Sprawdź historię kredytową

     Poradnik
     Słownik
     Formularze
     Przydatne Linki

     Legislacja
      -  Projekty
      -  Akty prawne
      -  Postulaty i stanowiska

     Opracowania
      -  Zagadnienia prawne
      -  Analizy kredytowe
      -  Rynek nieruchomości
      -  Wycena nieruchomości
      -  Rynek kapitałowy
      -  Rynek europejski
      -  Makroekonomia

     Seminaria i szkolenia
      -  Planowane
      -  Zorganizowane


     Kursy Walut
     Stopy Procentowe
     Artykuły
     Wydarzenia
     Dziennik.pl


     O Firmie
     O Portalu
     Nasi Partnerzy
     Praca
     Reklama
     Kontakt
     Mapa Serwisu
     Startuj z Kredyty.net



Archiwum artykułów
Licytowane oprocentowanie [2008-01-21 16:33:00]
Czy pieniądz może krążyć, a zasoby pomnażać się bez pośrednictwa banków? Czy w XXI wieku ciągle musimy korzystać z pośrednictwa bezosobowych instytucji finansowych? Ciągle tak, choć powstaje alternatywa – internetowe rynki pożyczek.

Platformy pożyczkowe online („Person to Person – P2P – Ludzie dla Ludzi”) łączą z sobą tych, którzy chcą zaciągnąć pożyczki, z tymi, którzy mogą – na określony czas – użyczyć pieniędzy. Umowy zawierane są z pominięciem banków, co obniża koszty operacji. Nie są jednak ubezpieczone, nie ma zatem gwarancji ich spłaty. Platformy P2P pomagają jednak ograniczyć ryzyko czy określić zdolność i wiarygodność osób uczestniczących w tych transakcjach. Dostarczają informacji o pożyczających, ograniczają wielkość maksymalnej kwoty pożyczki oraz wykorzystują internet do piętnowania osób nieuczciwych, niespłacających zaciąganych kredytów w terminie.

Jak to funkcjonuje?

Serwisy internetowe P2P wystartowały w 2005 r. W Anglii powstała wtedy pierwsza tego rodzaju platforma – Zopa.co.uk. Kolejne uruchomiono w USA i innych krajach europejskich. Ich modele biznesowe są zróżnicowane. Zopa np. kontaktuje potencjalnych pożyczkobiorców z potencjalnymi pożyczkodawcami. Aby zminimalizować ryzyko identyfikuje i sprawdza tych pierwszych. Co więcej, przy tworzeniu sprawnego mechanizmu minimalizującego ryzyko zawieranych na odległość transakcji wykorzystuje rozwiązania stosowane... w bankowości. Pierwsze to credit scoring, punktowa oceny wiarygodności kredytowej, przygotowywana przez cenioną na rynku angielskim agencję Equifax. Ocena ta wyznacza rynek, na którym pożyczkobiorca może starać się o pieniądze. Zopa prowadzi cztery takie rynki, zwane też klasami: A* (osoby o najlepszej historii kredytowej), A, B oraz C. Niezakwalifikowani do żadnej z nich nie mogą korzystać z serwisu. On zaś, gdy ktoś nie spłaca kredytu, zgłasza go do rejestru dłużników.

Co istotne, pożyczkodawcy nie wybierają konkretnego klienta. Przelewają jedynie swoje fundusze na rachunki w Zopa. I określają, jakich zysków oczekują w zamian. Pożyczkobiorcy z kolei wskazują, ile chcieliby otrzymać, na jak długo i jak oprocentowane. I tu uruchamiany jest drugi z mechanizmów zabezpieczających – czyli dzielenie ryzyka. Zopa rozbija pożyczkę na dziesięciofuntowe minipożyczki. Czyli każdy z pożyczkodawców finansuje tylko część danego kredytu. Pożyczkobiorcy spłacają dług co miesiąc – dokonują przelewów ze swoich kont osobistych na konto serwisu, on zaś przekazuje je na konta pożyczkodawców. Wysyła przy tym szczegółowe raporty agencji zajmującej się wiarygodnością kredytową lub rejestrowi dłużników.

Kalifornijska firma Prosper umożliwia pożyczkobiorcom przedstawienie kim są i na jakie cele potrzebują pieniędzy. Mogą też oni tworzyć „grupy dobrej reputacji”, skupiające osoby spłacające pożyczki w terminie. To – co zrozumiałe – podnosi ich wartość jako przyszłych kredytobiorców. Licytują przy tym indywidualnie wysokość i stopę procentową kredytu.

Ryzyk-fizyk...

Nie wszyscy spłacają zaciągnięte w serwisach P2P pożyczki w terminie. Zopa twierdzi jednak, że złymi dłużnikami jest jednie 0,2 proc. pożyczkobiorców. Prowadzący Prospera podkreślają, że ok. 5 proc. kredytów udzielonych na okres dłuższy niż sześć miesięcy można uznać za stracone. Jednak ponad 21 proc. pożyczek o niskim ryzyku jest spłacanych przed uzgodnionym terminem. Pożyczkodawcy mogą zatem reinwestować środki w kolejne kredyty lub inne instrumenty finansowe, co zapewnia im dodatkowe zyski.

Pożyczek nie otrzyma pierwsza z brzegu osoba. W serwisie Zopa trzeba udowodnić, że przez sześć lat odpowiedzialnie korzystało się z kredytów. A także i to, że ostatnio gwałtownie się nie zadłużyliśmy. Kredytodawcy nie udzielają pożyczek osobom o nadmiernym ryzyku. W ciągu ostatnich 18 miesięcy serwis odnotował tylko 0,05 proc. złych kredytów. Po trosze i dlatego, że korzysta z narzędzi oceny wiarygodności kredytowej klientów. Co więcej, jeżeli pożyczkobiorca zawiedzie i nie skontaktuje się z nim odpowiednio wcześnie, informacje na jego temat przekazywane są do rejestru dłużników. Pożyczkodawca zaś, jeśli nie odzyska pieniędzy w ciągu 120 dni, może sprzedać dług rejestrowi.

Bezpieczeństwo zapewniają także kontrakty prawne – dotyczące wielkości udzielonej pożyczki – jakie zawierają między sobą kredytobiorcy i kredytodawcy. Szczegółowo określają one warunki udzielanego wsparcia. Na dodatek Zopa oferuje pożyczkodawcom polisy ubezpieczeniowe towarzystwa Pinnacle Insurance Plc. Składka kalkulowana jest indywidualnie, w zależności od kwoty ubezpieczanego kredytu. Najczęściej nie przekracza 10 funtów. I o tę kwotę powiększana jest udzielana pożyczka.

Zgodę na działalność serwisu wydało FSA (Finance and Leasing Assotiation), zaś na udzielanie kredytów konsumenckich – Office of Fair Trading. Zopa jest członkiem National Hunter, organizacji zajmującej się w Anglii walką z nadużyciami i przestępstwami finansowymi.

W serwisie Prosper pożyczkodawcy mogą, ale nie muszą, zdywersyfikować portfel kredytów. Mogą zatem licytować się o część bądź całą pożyczkę. Mogą też samodzielnie określić maksymalną wielkość pożyczki np. na poziomie 50 dolarów. Pożyczkobiorcy, którzy spóźniają się z opłaceniem rat płacą kary. Jeśli 15 dni po terminie nie dokonano spłaty, Prosper komunikuje się bezpośrednio z dłużnikiem i zachęca go do wywiązania się ze zobowiązań. Informuje go przy tym, że może zostać wpisany na listę niesolidnych dłużników. Po 30 dniach zawiadamia rejestr dłużników, a po 120 pożyczka zostaje sprzedana firmie zajmującej się handlem długami. Na stronach serwisu pojawia się równocześnie negatywny raport o niesolidnym dłużniku , po czym skreślany jest on z listy jego członków.

Prosper skupia ponad 1000 zorganizowanych grup osób pożyczających sobie nawzajem pieniądze. Ich liderzy potwierdzają, że każdy członek jest wiarygodny i ma dobrą historię kredytową. Jeżeli grupa ma wysoki stopień wiarygodności kredytowej, otrzymuje korzystniej oprocentowane pożyczki. Założyć nową lub zostać członkiem już istniejącej może każdy, kto poddał się weryfikacji danych osobowych i numeru konta bankowego. Grupy są kategoryzowane ze względu na zainteresowania – może to być sztuka, kultura, biznes, wykonywany zawód itp.

Lider grupy jako pierwszy zachęca członka, który zalega ze spłatą rat, aby to uczynił, zanim informacje na ten temat zostaną przekazane rejestrowi dłużników. Otrzymuje przy tym nagrody pieniężne za każdą pożyczkę zaciągniętą przez osobę z jego grupy i za każdą pożyczkę, którą spłacono w terminie. Może te pieniądze zachować dla siebie lub podzielić się nimi z innymi albo też wykorzystywać je do promowania swojej grupy w serwisie – dzięki czemu może przyciągnąć do niej nowych członków.

Serwisy P2P sprawdzają tożsamość uczestników. Prosper korzysta z raportów biur kredytowych i baz danych potwierdzających autentyczność informacji o członkach serwisu. Zawierają one informacje o dacie urodzenia, numerach ubezpieczenia społecznego, rachunku bankowego i telefonu.

Pożyczkodawcy starają się pożyczać pieniądze osobom ocenionym jako najbardziej wiarygodne. W Prosperze ok. 45 proc. kredytów trafia właśnie do nich, a jedynie 2,5 proc. do klientów uważanych za ryzykownych. Kredytobiorcy o najniższym ryzyku otrzymują niższe oprocentowanie – często korzystniejsze od oferowanych przez banki detaliczne.

Korzyści P2P

Z serwisów pożyczkowych P2P korzystają z reguły osoby mające 18–28 lat. Czyli ci, którzy spędzają wiele godzin na stronach określonych społeczności internetowych. I przy wyborze banku przywiązują mniejszą wagę do jego marki. Zresztą i przez tę instytucję są traktowani trochę po macoszemu. Serwisami interesują się też mali przedsiębiorcy, którzy chcą zainwestować stosunkowo niewielkie kwoty pieniężne na sfinansowanie innym małych, regularnych zakupów. A przy tym nieco zarobić.

Co przemawia za P2P? Po pierwsze, ominięcie pośredników – banków i innych instytucji finansowych. Serwisy bezpośrednio kojarzą tych, którzy mają wolne środki finansowe, z tymi, którzy chcą je pożyczyć. Po drugie, wszystkie transakcje są prowadzone anonimowo, bez podawania adresów e-mail i telefonów. Skrzynką kontaktową jest serwis. Po trzecie, stopy procentowe i ilość rat są negocjowane. Po czwarte, kredytobiorcy zyskują jeszcze na oprocentowaniu, gdy spłacą pożyczki przed czasem. Po piąte, cała procedura trwa krócej niż w instytucjach finansowych. Najwyżej trzy – cztery dni, w instytucjach finansowych w krajach zachodnich uzyskanie pożyczki trwa dłużej. Po szóste, pożyczkodawcy zarabiają więcej niż na lokatach bankowych Czy serwisy P2P rzeczywiście są konkurencją dla banków? Póki co jeszcze nie. Po trosze dlatego, że są dopiero w początkowej fazie rozwoju. Ciągle jeszcze to relatywnie mali uczestnicy rynków finansowych. Po trosze także i dlatego, że oferują jedynie niewielkie pożyczki – czyli nie da się za ich pośrednictwem uzyskać środków na zakup domów. A na dodatek nie posiadają zestandaryzowanej informacji o finansowym standingu klientów. Choć i tu coś zaczyna się zmieniać. Jednak bez rzeczywiście sprawnych mechanizmów minimalizujących ryzyko tych „społecznych” pożyczek serwisy nie staną się znaczącą konkurencją dla banków. Jak długo – przyszłość pokaże.

Więcej w Miesięczniku Finansowym BANK



Autor: Michał Czuba

Tabele i wykresy:

Platformy P2P i wysokość udzielanych pożyczek *



licytowane oprocentowanie

* do czerwca 2007. Źródło: T. Meyer: Online P2P Lending Nibbles at Bank’s Loan Business, Deutsche Bank Research, E-Banking Snapshot

Copyright by Miesięcznik Finansowy BANK




Kup >> E-podpis
Leasing >> Gold Finance
Zamów on-line >> Kredyty
Oblicz >> Zdolność
Zainwestuj >> Fundusze
Ubezpiecz >> OC i AC
Czytaj >> E-prasa
Sprawdź >> BIK
Chroń karty >> Blokada.pl

[2008-11-19 12:14:00]
Część pieniędzy na zakup środków transportu musisz wyłożyć z własnej kasy
Nie trzeba szukać oferty kredytowej przygotowanej specjalnie z myślą o sfinansowaniu auta. Równie dobrze można skorzystać ze zwykłej pożyczki dla... [Więcej...]

[2008-11-18 10:21:00]
Franki w NBP, bankom ich nie trzeba
Akcja NBP dostarczenia w trybie awaryjnym franków ze Szwajcarii do polskich banków jest już spóźniona. Jak wynika z sondy portalu forsal.pl, więk... [Więcej...]

[2008-11-10 12:50:00]
Oddalają się marzenia o własnym mieszkaniu
Kryzys na światowych rynkach finansowych nie dotknął bezpośrednio Polski, jednakże jego konsekwencje są w naszym kraju widoczne i dla niektórych ... [Więcej...]