Infolinia Kredyty.net

 

0 801 08 08 11

 

(0,29 zł/min + VAT)


   Część pieniędzy na zakup środków transportu musisz wyłożyć z własnej kasy

     MultiFormularz
     Kalkulatory

     Znajdź bank lub pośrednika
     Zadaj pytanie doradcy

     Co warto wiedzieć o BIK?
     Sprawdź historię kredytową

     Poradnik
     Słownik
     Formularze
     Przydatne Linki

     Legislacja
      -  Projekty
      -  Akty prawne
      -  Postulaty i stanowiska

     Opracowania
      -  Zagadnienia prawne
      -  Analizy kredytowe
      -  Rynek nieruchomości
      -  Wycena nieruchomości
      -  Rynek kapitałowy
      -  Rynek europejski
      -  Makroekonomia

     Seminaria i szkolenia
      -  Planowane
      -  Zorganizowane


     Kursy Walut
     Stopy Procentowe
     Artykuły
     Wydarzenia
     Dziennik.pl


     O Firmie
     O Portalu
     Nasi Partnerzy
     Praca
     Reklama
     Kontakt
     Mapa Serwisu
     Startuj z Kredyty.net



Archiwum artykułów
Część pieniędzy na zakup środków transportu musisz wyłożyć z własnej kasy [2008-11-19 12:14:00]
Nie trzeba szukać oferty kredytowej przygotowanej specjalnie z myślą o sfinansowaniu auta. Równie dobrze można skorzystać ze zwykłej pożyczki dla firm

Nie wszystkie banki mają specjalne kredyty na zakup środków transportu. Niektóre proponują sfinansowanie zakupu pożyczką gotówkową lub kredytem inwestycyjnym.

Uproszczony kredyt samochodowy dla niewielkich firm przygotował np. Bank Pekao SA. Klient powinien mieć 20 proc. wkładu własnego, ale nie musi przedstawiać biznesplanu. Maksymalna suma, jaką można pożyczyć w ten sposób, to 300 tys. zł. Gdy potrzeby przedsiębiorcy z segmentu MSP są większe, bank proponuje zaciągnięcie typowego kredytu inwestycyjnego.W PKO BP małe firmy mają do dyspozycji odrębny kredyt na zakup pojazdów lub sprzętu technicznego. Jego zaletą są niewielkie wymagania dotyczące wkładu własnego. Wystarczy, że firma dysponuje równowartością 10 – 15 proc. wartości inwestycji.

W BPH górną wielkością kredytu samochodowego dla małych i średnich firm jest 300 tys. zł. Pewnym ograniczeniem jest też wymagany od przedsiębiorcy wkład własny. Gdy firma działa na rynku przynajmniej sześć miesięcy, musi wyłożyć z własnych środków 20 proc. wartości pojazdu, jeśli krócej, to aż 40 – 50 proc.

W MultiBanku klienci biznesowi mogą zaciągnąć kredyt samochodowy na podobnych zasadach jak konsumenci, z tym że firma może pożyczyć wyższą kwotę (do 4 mln zł) i przeznaczyć ją na zakup auta powyżej 3,5 tony. W Raiffeisen Banku kredyty dla klientów indywidualnych i małych firm są udzielane na tych samych warunkach. Z kolei Lukas Bank ma kredyty samochodowe tylko dla jednoosobowych firm, a innym proponuje kredyty inwestycyjne.

Pożyczki gotówkowe lub kredyty inwestycyjne jako sposób sfinansowania zakupu pojazdu proponują m.in. ING, Millennium, BGŻ i kilka mniejszych banków. Oprocentowanie kredytów inwestycyjnych jest ustalane indywidualnie. Pozostałe parametry takie jak okres spłaty, zabezpieczenia można negocjować.

Firmy, które niedawno rozpoczęły działalność, muszą się liczyć z tym, że ich dostęp do kredytów inwestycyjnych będzie ograniczony. Banki zwykle wymagają od przedsiębiorcy co najmniej rocznego okresu działalności. Jeśli zgadzają się odstąpić od tej zasady, żądają np. bardziej szczegółowej dokumentacji i dodatkowych zabezpieczeń.

Małe i średnie firmy chętnie kupują auta na kredyt. Na przykład w Raiffeisen Banku około 30 proc. wszystkich kredytów samochodowych zaciągnęły właśnie przedsiębiorstwa z segmentu MSP. W Lukas Banku klienci prowadzący działalność gospodarczą też stanowią mniej więcej jedną trzecią wszystkich, którzy skorzystali z takich kredytów (bank udziela ich tylko osobom fizycznym).

Dopóki pojazd jeździ, nie psuje się, nie zostanie zniszczony w wypadku, nie ma znaczenia, czy został kupiony na kredyt czy wzięty w leasing. Jednak gdy pojawią się problemy, to czy jesteśmy właścicielem auta, czy tylko jego użytkownikiem (jak w przypadku leasingu), ma znaczenie. W razie wypadku właścicielowi łatwiej jest dochodzić odszkodowania od ubezpieczyciela. Łatwiej mu też dokonywać przeróbek (np. zamontować instalację gazową). Jeżeli firma będzie zmuszona do zawieszenia lub zamknięcia działalności gospodarczej, auto – nawet z obciążeniami na rzecz banku – można stosunkowo łatwo sprzedać. Leasing takich możliwości nie daje.

Bankowcy przekonują też, że kredyt jest bardziej elastyczny niż leasing. Można go zaciągnąć na dłużej niż 60 miesięcy (z reguły górna granica czasu finansowania w leasingu), zwykle nie ma przeszkód, by spłacić go przed terminem albo wynegocjować przejściowe zawieszenie spłaty rat. Poza tym bank łatwiej niż firma leasingowa zgodzi się na sfinansowanie używanego środka transportu.

Istotnym argumentem na rzecz finansowania w banku jest też większe bezpieczeństwo w razie, gdyby podmiot finansujący popadł w kłopoty. W obecnej niepewnej sytuacji na rynkach finansowych nie da się całkowicie wykluczyć upadku nawet wielkiej instytucji.

Bankructwo firmy leasingowej ma poważne konsekwencje dla klientów. Oddane w użytkowanie pojazdy pozostają własnością firmy leasingowej, wchodzą więc w skład masy upadłościowej. W praktyce oznacza to, że przedsiębiorca nie ma do pojazdu żadnych praw niezależnie od tego, ile rat leasingowych zdążył już zapłacić. Natomiast skutki bankructwa banku nie są tak dotkliwe. Auto pozostanie własnością przedsiębiorcy, który dalej będzie spłacał raty, tyle że nie bankowi, a syndykowi masy upadłościowej.

To, która forma finansowania jest korzystniejsza, zależy od stopnia rozwoju przedsiębiorstwa i osiąganych przez niego wyników.

– Dla firmy, która dopiero rozpoczęła działalność i nie ma nadwyżki środków własnych, korzystniejszy może się okazać leasing. Z kolei stabilna sytuacja finansowa firmy i bieżące zyski to argumenty na rzecz kredytu – mówi Maciej Szymański, product manager w Lukas Banku.

Kredyt czy leasing?

- W leasingu właścicielem pojazdu jest firma udzielająca finansowania. W kredycie natomiast jest to przedsiębiorstwo, które kupuje auta.

- W leasingu VAT jest naliczany od kolejnych opłat leasingowych, a nie jednorazowo od całej kwoty.

- W leasingu operacyjnym raty stanowią koszt uzyskania przychodu, zmniejszając tym samym podstawę opodatkowania.

W przypadku kredytu kosztem uzyskania przychodu jest kwota odsetek.

- Obecny kryzys finansowy ma wpływ zarówno na cenę kredytu, jak i na koszt finansowania leasingiem. Firmy leasingowe, podobnie jak banki, stosują ostrzejsze kryteria oraz podnoszą marże.

- I w ofertach banków, i firm leasingowych można teraz znaleźć wiele promocji.

Autor: Piotr Ceregra
(źródło: rp.pl/pieniądze 19.11.2008)



Kup >> E-podpis
Leasing >> Gold Finance
Zamów on-line >> Kredyty
Oblicz >> Zdolność
Zainwestuj >> Fundusze
Ubezpiecz >> OC i AC
Czytaj >> E-prasa
Sprawdź >> BIK
Chroń karty >> Blokada.pl

[2008-12-22 16:28:00]
Wyniki kolejnego badania KLIMATU HIPOTECZNEGO
Przedstawiamy wyniki kolejnego badania KLIMATU HIPOTECZNEGO, opracowanego przez Fundację na Rzecz Kredytu Hipotecznego oraz komentarze ekspertów ... [Więcej...]

[2008-12-17 12:06:00]
Cztery lata więcej na spłatę preferencyjnych kredytów mieszkaniowych
Senat bez poprawek przyjął nowelizację ustawy przewidującą wydłużenie o cztery lata, czyli do końca 2012 roku, terminu całkowitej spłaty na prefe... [Więcej...]

[2008-12-11 13:36:00]
Szał świątecznych zakupów - pułapki kredytowe
Jak co roku przed świętami Bożego Narodzenia nasze portfele są mocno nadwyrężone zarówno z powodu zaplanowanych wydatków, jak i tych niespodziewa... [Więcej...]